Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

   będziesz moją ścieżką

   kreską białego proszku

   wnet skronie nasiąkną

   potem zakwitną kamienie

 

   będziesz moim szlakiem

   który przejdę palcami

   po ciepłych połoninach

   dojdziemy do trzech granic

 

   będziesz moją przecinką

   kiedy noc w schronisku

   poszarzeje nie do zniesienia

   wtedy tylko posieję wiatr

 

   będziesz moją burzą gdy

   przestanę liczyć się z czasem

   słowa-klucze i słowa-wytrychy

   pozamykam w szufladzie



Ilość odsłon: 169

Komentarze

październik 28, 2026 17:28

Basiu, dziękuję za polubienie przecinki

październik 28, 2026 17:27

Hm, dyskusja się wywiązała i będę pewnie musiał się przyznawać do erotycznych nju-ansów... Kreska proszku to tylko synonim uzależnienia od kobiety. Nasiąknięcie potem skroni to niedawna wędrówka po szlaku. Szlak to również meandry kobiecego ciała... Chyba przestanę objaśniać ;-) bo nie o to, nie o to...
PS. Trzy granice to nie tylko Kremenaros

październik 28, 2026 10:20

ten fragment nie pasuje, bo może na początku PL ciut się wstydzi tej subtelności, którą za moment rozścieli, i takim półżarcikiem się kamufluje.
częsty wymyk w życiu, w tekście też można.

październik 28, 2026 09:35

We mnie ta "kreska białego proszku" też budzi wątpliwości. Na dodatek mocno dzwoni tu rym:

będziesz moją ścieżką/kreską...

Wiem, że to piosenka i ma być śpiewnie
(to zresztą niejedyny rym w tekście), ale ten konkretny fragment brzmi, jakby podmiot liryczny faktycznie myślał tylko o tym, żeby coś wciągnąć. A przecież nie o tym jest ta melodia;) Bardzo kłóci mi się to z ciepłymi, pięknymi połoninami i tym wyjątkowym, bieszczadzkim klimatem, który tak świetnie budujesz dalej. Moim zdaniem trochę przekombinowałeś w tej pierwszej strofie. Warto poszukać innej, mocnej metafory, która zobrazuje tę trudną, uzależniającą relację, a jednocześnie nie zakłóci bieszczadzkiej subtelności. Pozdrawiam.

PS
Może i Anita ma rację, że trzeba brać z przymrużeniem oka, ale do klimatu i tej relacji, ten fragment nie przypadł mi do gustu.

październik 28, 2026 06:49

Ja tą dyskusyjną białą kreskę biorę półżartem ;)
Osobiście często używam powiedzonka „no i za…biście - biały proszek i zielone liście” i przyznam, że najzabawniejsza jest konsternacja tych, którzy to słyszą z moich ust ;)

październik 28, 2026 04:16

No właśnie ten wstęp ... ale reszta już płynie cudnie. Zwłaszcza "przecinka" urzeka, każdy potrzebuje takiego/takiej "przecinki" żeby nabrać oddechu.. świetna metafora. Będę z niej korzystać ;) chyba, że zabronisz

październik 27, 2026 21:29

Twój tekst przywiódł mi ją na myśl ;)

październik 27, 2026 20:09

Dzięki Janusz za pochwalenie. Anita, nie zachwyca mnie ta przedwojenna pieśń ;-)

październik 27, 2026 15:33

https://www.youtube.com/watch?v=LU9akPRODyY&list=RDLU9akPRODyY&start_radio=1

;)

październik 27, 2026 12:43

będziesz moją ścieżką

kreską białego proszku

wnet skronie nasiąkną

potem


zakwitną kamienie

Marku pięknie i bardzo lirycznie -serdecznie pozdrawiam