Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

 w reklamówce z wizerunkiem Andy Warhola

 wylądowała moja szczoteczka do zębów

 a była ona w kształcie samolotu Lufthansy

 rzekłaś bym się nie martwił brakiem skrzydeł

 

 siedmiu płonących rabinów uniesie go samą myślą

 spytałem a co z bigosem pechem i takotsubo

 powiedziałaś że jesteś tylko sztuczną inteligencją

 wtedy uwierzyłem w ciebie

 

 skalne schody podjechały do samolotu-szczoteczki

 drony zaatakowały twoją nową fryzurę

 krzyczałem niemo przez szybę z tarasu widokowego

 ale jak to we śnie bywa - nie chciałaś tego słyszeć

 tablica odlotów wyświetliła KYIV delayed

 

 nad rodos żurawie leciały na zachód

 szukałem wśród nich szczoteczki do zębów

 tej z reklamówki z wizerunkiem Andy Warhola


Ilość odsłon: 215

Komentarze

październik 25, 2026 19:45

Dziękuję.

październik 25, 2026 18:51

"tetu, czasami myślę, że masz zawód bliski psychoanalizie "

Coś w tym jest Xlax. Ponad 35 lat pracy z ludźmi, różnymi ludźmi robi swoje. Co do wierszy, zawsze się w nie wgłębiam, szukam drugiego i trzeciego dna. Tak było, jest i będzie. Lubię to, poza tym to mnie uczy pokory, innego spojrzenia na te same rzeczy, zrozumienia, dystansu do własnych tekstów i do cudzych racji, o wyborach nie wspomnę.

Na jednym z portali odkąd pamiętam zawsze miałam fuchę komentatora:) Co miesiąc byli wybierani nowi komentujący, a ja w tym czerwonym mundurku tkwiłam miesiącami:) To było dla mnie ważne i odpowiedzialne zadanie do którego naprawdę się przykladałam. Powierzono mi zaufanie, a tego się nie lekceważy. Nauczyłam się obcować z wierszem tak głęboko na ile to tylko możliwe. A jak się na jakiś zafiksowałam, to potrafiłam dumać nad nim pół dnia:)
I tak mi zostało. Zatem czuj się swobodnie w swojej nagości, bo pewnie nieraz trafię kulą w płot, tak też bywa;)

październik 25, 2026 15:15

tetu, czasami myślę, że masz zawód bliski psychoanalizie. Trafiasz w sedno, i to mnie martwi ;-)
Czuję się nago z myślami, ale z drugiej strony cieszy wyrazistość mojego przekazu... pozdrawiam serdecznie

październik 25, 2026 13:27

Według mnie ten wiersz nie ma w sobie nic z dosłowności, ani z przyjemnych marzeń, tudzież koszmarów.
​Choć nie dziwię się dziewczynom, że poszły w kierunku oniryzmu, bo w tekście występuje fraza "jak to we śnie bywa". Autor wyjaśnia co prawda, że majaki można mieć poza snem, z czym się akurat zgadzam, ale z perspektywy czytelnika łatwo było pójść z interpretacją w tę stronę. Myślę, że to była pewnego rodzaju pułapka, która świadomie została zastawiona na odbiorcę.

Czytam sobie ten wiersz i czytam, czuję w nim czysty lęk. ​M a j a k i są dalekie od delikatności. Są podszyte strachem, świadomość się w nich urywa, zaciera. Przeraża krzyk przez szybę...
​Wiersz bardzo mocno działa na podświadomość. Jest gęsty od znaczeń i emocji. Klamra fajnie spina całość. Pozdrawiam.

październik 24, 2026 22:50

Dzięki Leszku za pochylenie się nad tekstem.

październik 23, 2026 20:32

A to dopiero były majaki i takie surrealistyczne!

październik 22, 2026 14:23

wokka, metafory są adresowane do pewnej osoby, ale nie przejmuj się. Ważne, że zaciekawia...

październik 21, 2026 20:57

Ciekawy wiersz, dobrze się czytało))

październik 21, 2026 07:50

Po prostu nie podoba mi się i to uzasadnień w sposób logiczny. Dużo jest też oczywistych powtórzeń. Można krócej i celnej jest to oczywiste.

październik 21, 2026 07:13

Brednienakarniszu. Biorąc pod uwagę Twoją twórczóść na słabym zresztą poziomie odnoszę wrażenie, że Twoje komentarze są generowane przez AI. To obciach jakby. Czemu sobie to robisz?!

Marku rzeczywiscie majaki. Mocno surrealistyczne obrazki jak to bywa w przypadku majaków :)