Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

 w reklamówce z wizerunkiem Andy Warhola

 wylądowała moja szczoteczka do zębów

 a była ona w kształcie samolotu Lufthansy

 rzekłaś bym się nie martwił brakiem skrzydeł

 

 siedmiu płonących rabinów uniesie go samą myślą

 spytałem a co z bigosem pechem i takotsubo

 powiedziałaś że jesteś tylko sztuczną inteligencją

 wtedy uwierzyłem w ciebie

 

 skalne schody podjechały do samolotu-szczoteczki

 drony zaatakowały twoją nową fryzurę

 krzyczałem niemo przez szybę z tarasu widokowego

 ale jak to we śnie bywa - nie chciałaś tego słyszeć

 tablica odlotów wyświetliła KYIV delayed

 

 nad rodos żurawie leciały na zachód

 szukałem wśród nich szczoteczki do zębów

 tej z reklamówki z wizerunkiem Andy Warhola


Ilość odsłon: 218

Komentarze

październik 21, 2026 06:54

Owszem, tekst jest przeładowany rekwizytami, przemetaforyzowany i w ogóle ciężkostrawny. Ale takie są majaki...

październik 20, 2026 22:45

Tekst cierpi na nadmierną dosłowność i zbyt mocno ciąży w stronę prozy. Surrealistyczne rekwizyty (rabini, drony, takotsubo) zostały wtłoczone w ramy bardzo prostej, wręcz banalnej scenki rodzajowej. Zamiast poetyckiej wieloznaczności dostajemy linearny, przegadany monolog, który drobiazgowo relacjonuje wydarzenia (za zasadzie: ja powiedziałem, ty odpowiedziałaś). Przez tę kronikarską formę w utworze brakuje autentycznego liryzmu, a sam tekst staje się zbyt publicystyczny i dosłowny.

październik 20, 2026 20:04

Szanowne Koleżanki, podejrzewam, że mylicie majaki z koszmarami sennymi. To są dwie różne sprawy. Majaki można mieć poza snem... Tak już jest przewrotnie ;-) Dzięki za czytanie majaczenia...

październik 20, 2026 16:03

za Basią - marzenia senne a nie majaki ;)

październik 20, 2026 15:57

Moje majaki są dużo straszniejsze, także twoje przyjemnie się czytało ;)