Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

  

     dobrze jest podejść do życia empirycznie

     z każdym kieliszkiem jest mnie coraz więcej

     nalewam jeden, góra dwa, bez obawy

     bo nałóg zaczyna się dopiero wtedy

     gdy ludzie patrzą ze zwiększoną uwagą

 

     jest taka chwila przed zaśnięciem

     gdy atlantyk przelewa się przez żyły

     śnię nieskromnie o tym, czego brak za dnia

     nagle kobieta budzi mnie, by spytać „śpisz”

     (ocean znika) kłamliwie odpowiadam „tak”

 

     postanowienie o dobrym uczynku

     jak pastylka na chęć życia raz dziennie

     wpuszczam przed siebie jakiś samochód

     podziękowania światłami awaryjnymi

     sprawiają, że ta chwila warta była czasu

 

     teraz już spokojny czytam lokalne wieści

     że zamocowali siatki na wiaduktach

     by nie dać nikomu się zabić tak

     jak to sobie zmyślnie zaplanował

     [dziennik zdarzeń losowych – zapis drugi]



Ilość odsłon: 347

Komentarze

lipiec 25, 2026 17:33

Hm, może przy kręceniu teledysku zakazali małpek, flaszek i puszek - Ustawa! U mnie młodzież pije ze wszystkiego, tylko nie z piersiówek ;-)
Barbaro, rozniecaj, co tylko się da. The Doors śpiewają nawet o tym...

lipiec 25, 2026 14:08

Niech już będzie, trudno ;) też mam sny o oceanie. Z wiersza przemawiają do mnie tylko środkowe strofy, mam ochotę je zagrzać i rozniecić w nich trochę ognia, żeby ogrzały resztę wiersza.. ale to nie mój, więc.. trudno, niech już będzie ;P

lipiec 25, 2026 10:54

"Jarek, młodzież na dachu pije z piersiówki - mało wiarygodne..."

...zatem - bez urazy - "mało" wiesz o młodzieży i dachach.

lipiec 24, 2026 16:42

Wiersz to nie tylko zbiór metafor, ale cała opowieść. Okrojenie w tym przypadku to by było okastrowanie, a przecież tego obaj nie chcemy...dzięki za pochylenie się nad tekstem

lipiec 24, 2026 14:43

Chyba najbardziej podoba mi się Atlantyk który przelewa się przez żyły . Warto okroić i zostawić najciekawsze metafory. Pozdrawiam

lipiec 24, 2026 14:35

tetu, masz rację - lepiej się czyta, poprawiłem; miło, że znalazło się parę dobrych momentów,
Jarek, młodzież na dachu pije z piersiówki - mało wiarygodne...
Basia, jakie ponuro, toż to sama radość, a i zakończenie radosne... ;-)

lipiec 24, 2026 07:23

Ponuro tutaj.. a jest pełnia lata.. hmm

lipiec 23, 2026 18:42

https://www.youtube.com/watch?v=xHJoY0oSD_Y

lipiec 22, 2026 23:12

​Dobry, mocny wiersz! Świetna autoironia w pierwszej strofie. Bardzo podoba mi się też „Atlantyk przelewający się przez żyły” – świeża, plastyczna metafora obrazująca moment upojenia i zasypiania. No i mocna czwarta strofa, która przesądza o wszystkim. Tekst świetnie się czyta.
​Jedyne, nad czym się zastanawiam, to nawias (ocean znika) – moim zdaniem jest zbędny, bo sytuacja broni się bez niego. I jeszcze trzeci wers w ostatniej strofie brzmi dla mnie jakoś tak niegramotnie ;) Przejrzyj go – według mnie znacznie płynniej brzmiałoby: „by nie dać nikomu się zabić”

lipiec 21, 2026 22:31

Ale alkohol i samochód przedzielone są snem - PL wyspany (może nie do końca) jedzie...