x l a x
alkohol, sen i światło
dobrze jest podejść do życia empirycznie
z
każdym kieliszkiem jest mnie coraz więcej
nalewam jeden, góra dwa, bez obawy
bo nałóg zaczyna się dopiero wtedy
gdy ludzie patrzą ze zwiększoną uwagą
jest taka chwila przed zaśnięciem
gdy atlantyk przelewa się przez żyły
śnię nieskromnie o tym, czego brak za dnia
nagle kobieta budzi mnie, by spytać „śpisz”
(ocean znika) kłamliwie odpowiadam „tak”
postanowienie o dobrym uczynku
jak pastylka na chęć życia raz dziennie
wpuszczam przed siebie jakiś samochód
podziękowania światłami awaryjnymi
sprawiają, że ta chwila warta była czasu
teraz już spokojny czytam lokalne wieści
że zamocowali siatki na wiaduktach
by nie dać nikomu się zabić tak
jak to sobie zmyślnie zaplanował
[dziennik zdarzeń losowych – zapis drugi]





Komentarze
x l a x
lipiec 21, 2026 22:31
Ale alkohol i samochód przedzielone są snem - PL wyspany (może nie do końca) jedzie...
Leszek.J
lipiec 21, 2026 17:45
Ładnie to wszystko płynie, tylko alkohol i samochód to przeciwstawne pary.
Pozdrawiam