Basia
Popołudnie
Nie wiem jak ją zauważyłam
zdawała się niewidzialna
pochylała plecy
pod zimnymi razami wspomnień
dręczącymi nawet w cieplejsze dni
Błyszczące oczy i zacięte usta
zdradzały hart ducha
naręcza wspaniałych historii
które trzymała w ramionach
jak przyjaciół których nie chciała pożegnać
jak bukiety kwiatów polnych
na które patrzyła w młodości
jadąc na wozie pełnym siana
Nie wiem jak znalazła się sama
w tym peryferyjnym miasteczku
między jednym a drugim
takim samym jak poprzednie gdzie
mijała dziewczęta z różowymi włosami
chłopców w rurkach z telefonami w dłoniach
mijała półki w sklepach uginające się
pod chemicznym chlebem
Nie wiedziała czemu nawet tutaj
szuka znajomych sylwetek
znanych fasonów spódnic
eleganckich czółenek i kapeluszy
po których bez okularów
mogła rozpoznać osobę
chociaż jedną
"nie tym razem" pomyślała
zginając plecy jeszcze odrobinkę
Ilość odsłon: 324





Komentarze
Basia
lipiec 24, 2026 14:51
Fajnie :) dzięki
Brednienakarniszu
lipiec 24, 2026 14:25
Hej pierwsze dwie strofy bardziej mi się podobają ja bym nawet rozdzielił je na osobny wiersz, ale jako całość też mi się podoba. Pozdrawiam
Basia
lipiec 22, 2026 17:43
Dzięki Animuslumen, Xlax za słowo pod tekstem
animuslumen
lipiec 22, 2026 13:29
*choćby
animuslumen
lipiec 22, 2026 13:28
Jasne Basiu, niech ten wers odstaje, skoro taki był zamysł, nie jest to błąd, coś co powinno zostać zmienione, raczej kwestia gustu. Gdyby brać każdą krytykę pod uwagę – edycji nie byłoby końca, każdy chce trochę zmieniać czyjś wiersz pod siebie. Jeśli chodzi o mnie to zwykle korzystam z konstruktywnej krytyki, jestem bardzo wdzięczny i dziękuję, ale też nie zawsze. Dzięki temu moje dwa wiersze: głębia i mroczny ja (na innej stronie) bardzo zyskały. Zaś userzy z pseudo-krytyką z automatu będą blokowani, choć to był guru, który wydał kilka tomików! :)
x l a x
lipiec 21, 2026 15:34
"Mowa wiązana (nazywana również wierszem) to wypowiedź artystyczna zorganizowana według określonych reguł wersyfikacyjnych. W przeciwieństwie do swobodnej mowy potocznej, charakteryzuje się ona wyraźnym podziałem na wersy, obecnością rytmu, rymów czy stałej liczby sylab. Jest to podstawowy synonim poezji."
Tu u ciebie jest harlekinowa proza pamiętnikowa, pozbawiona interpunkcji i pocięta na wersy. Może dałoby się coś napisać dla Czytelnika?
Basia
lipiec 20, 2026 13:09
Ten wers będzie odstawał ;) bo jest w nim więcej do przekazania
animuslumen
lipiec 20, 2026 13:02
Nie wiem, nie siedzę w ramach, oceniam na podstawie, czy się podoba, czy nie, mniej lub bardziej.
Dalej wers z chlebem odstaje. Może, pod chlebo-podobnym wytworem, do złudzenia chlebem. W każdym razie nie wiem, dlaczego uparłaś się na tą chemię, która nie pozostawia nic czytelnikowi do interpretacji. Pod chlebem z niejednym złEm w swoim składzie – to byłoby za bardzo moje xD
Basia
lipiec 20, 2026 06:21
Problem w tym, że to brzmi jak proza.. Jakby nie patrzeć. Nie wiem czy aby nie powinnam tego tekstu przenieść do innej rubryki.
Basia
lipiec 20, 2026 06:02
Fajnie, cieszę się, dzięki