Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

I. Szorstkość

 

noc ma szorstkie dłonie
drażni skórę
jak nieogolony policzek
albo zbyt szczera prawda

 

nie szukaj światła
w ciemności łatwiej
poukładać nas od nowa

 

II. Pomiędzy

 

lampka wina
niedopałek w popielniczce
i my
bezpieczni między jednym
a drugim banałem

 

nie kończ

 

ten szept wystarczy za most
za powroty i brak pytań

 

III. Duszność

 

powietrze w pokoju
gęstnieje

 

lepi się do firanek
jak dym i wczorajsze wino

 

pachniesz zmęczeniem
które nie daje zasnąć
nie otwieraj okna

 

pozwól nam jeszcze przez chwilę
nie mieć drogi powrotnej



Ilość odsłon: 599

Komentarze

czerwiec 10, 2026 18:36

Ten wiersz jest jak dobre stare wino, im więcej się czyta tym więcej treści.
Oczywiście pisany z damskiego punktu widzenia a raczej czucia.
Pozdrawiam

czerwiec 07, 2026 09:08

Meszuge, miło że zajrzałaś. Lubię Wasze interpretacje. Każda ma swoją wartość i ogromne znaczenie dla mnie jako autorki. Pozdrówka.

Xlax, dzięki za wgląd i podzielenie się opinią. Miłego.

czerwiec 06, 2026 22:52

Jakoś przegapiłem ten wiersz, a przecież tytuł daje do myślenia. Bardzo osobisty przekaz, a zarazem dotyczący większości par. Krótko, a dosadnie. Robi wrażenie. Dziękuję

czerwiec 06, 2026 21:44

Witaj! Ten wiersz jest dla mnie dylematem ludzi uwikłanych w trójkąt i powroty do miejsc niechcianych. Tu wszystko jest niepewne: szept - konspiracja, ukrywanie się, tajemnica. Prawda raczej ,,szuka" jasności, tutaj się jej unika.
Atmosfera duszna, wciągająca, bo to może wciągać;) i na koniec, bo zawsze jest koniec;) refleksja - czy było tego warte...
Taka moja luźna interpretacja:)

maj 17, 2026 08:47

Milo, masz absolutną rację z tą lampką! Przeglądałam ten tekst tyle razy, a ta drobnostka zupełnie mi umknęła. Świeże oko to jednak skarb. Dzięki wielkie, podmienione!

maj 17, 2026 02:45

Nie ma sprawy. Mam nadzieję, że miałaśdużo radochy, bo o to między innymi chodzi.
Jedynie kieliszek zastąp lampką, bo przyjęło się w ten sposób dzielić te naczynka. Zabrzmi naturalniej.
BTW
Mnie się zdarzało edytować teksty ponad 10letnie i niemal zawsze dobrze im to robi.

maj 16, 2026 18:09

Milo, Dawidzie – jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wszelkie sugestie i uważne czytanie. Zmiana dynamiki w III części to był strzał w dychę, wiersz zyskał dokładnie tę duszność i ostrość, o którą mi chodziło.

​Milo, Twoja puenta z "brakującą drogą powrotną" zostaje absolutnie nienaruszona – ma niesamowitą siłę. I to właśnie ze względu na nią i jej początkowe "pozwól...", musiałam ostatecznie zrezygnować z Twojego (skądinąd pięknego!) "nie pozwala zasnąć". Na tak małej przestrzeni te dwa słowa zbyt mocno ocierały się o powtórzenie czego wcześniej nie zwuważyłam i tekst po prostu mi zgrzytał.

​Bardzo mocno kusiło mnie jednak Twoje słowo "bezpieczni" i ostatecznie z wielką chęcią je wykorzystałam – znalazło idealne, intymne miejsce w II części, tuż obok wina i niedopałka, przełamując ten duszny klimat.

​Z kolei w III części ratunkiem okazała się fraza Dawida: "które nie daje zasnąć". Ma w sobie ten sam ciężar i opór, ale czyści pole dla finałowego "pozwól".

​Dzięki Wam ta duszność wreszcie brzmi czysto i drapieżnie. Wszystkiego naj!

maj 15, 2026 20:11

Mithril, dziękuję za tę muzyczną metaforę. Idealnie pasuje do atmosfery wiersza.
Już sama nazwa zespołu perfekcyjnie oddaje aurę tej nocy, a Skydancer dodał mi brakującego powietrza. Trafione w punkt! Pozdrawiam.

Anya, Basia, bardzo Wam dziękuję za takie odczucia. Serdeczności.

maj 15, 2026 14:15

Ojej, ile wyczucia w II i III części! Świetne

maj 15, 2026 12:14

Bardzo gęsty, zmysłowy tryptyk o bliskości. Oszczędny język i świetny klimat niedopowiedzenia. Każda część dotyka innego rodzaju bliskości: szorstkiej, zawieszonej i dusznej, razem tworzą obraz relacji, która istnieje gdzieś pomiędzy… Bardzo na tak! Pozdrawiam :)