tetu
Tryptyk nocny
I. Szorstkość
noc ma szorstkie dłonie
drażni skórę
jak nieogolony policzek
albo zbyt szczera prawda
nie szukaj światła
w ciemności łatwiej
poukładać nas od nowa
II. Pomiędzy
lampka wina
niedopałek w popielniczce
i my
bezpieczni między jednym
a drugim banałem
nie kończ
ten szept wystarczy za most
za powroty i brak pytań
III. Duszność
powietrze w pokoju
gęstnieje
lepi się do firanek
jak dym i wczorajsze wino
pachniesz zmęczeniem
które nie daje zasnąć
nie otwieraj okna
pozwól nam jeszcze przez chwilę
nie mieć drogi powrotnej
Ilość odsłon: 600





Komentarze
Leszek.J
czerwiec 10, 2026 18:36
Ten wiersz jest jak dobre stare wino, im więcej się czyta tym więcej treści.
Oczywiście pisany z damskiego punktu widzenia a raczej czucia.
Pozdrawiam
tetu
czerwiec 07, 2026 09:08
Meszuge, miło że zajrzałaś. Lubię Wasze interpretacje. Każda ma swoją wartość i ogromne znaczenie dla mnie jako autorki. Pozdrówka.
Xlax, dzięki za wgląd i podzielenie się opinią. Miłego.
x l a x
czerwiec 06, 2026 22:52
Jakoś przegapiłem ten wiersz, a przecież tytuł daje do myślenia. Bardzo osobisty przekaz, a zarazem dotyczący większości par. Krótko, a dosadnie. Robi wrażenie. Dziękuję
meszuge
czerwiec 06, 2026 21:44
Witaj! Ten wiersz jest dla mnie dylematem ludzi uwikłanych w trójkąt i powroty do miejsc niechcianych. Tu wszystko jest niepewne: szept - konspiracja, ukrywanie się, tajemnica. Prawda raczej ,,szuka" jasności, tutaj się jej unika.
Atmosfera duszna, wciągająca, bo to może wciągać;) i na koniec, bo zawsze jest koniec;) refleksja - czy było tego warte...
Taka moja luźna interpretacja:)
tetu
maj 17, 2026 08:47
Milo, masz absolutną rację z tą lampką! Przeglądałam ten tekst tyle razy, a ta drobnostka zupełnie mi umknęła. Świeże oko to jednak skarb. Dzięki wielkie, podmienione!
Miroslaw Milo Nowicki
maj 17, 2026 02:45
Nie ma sprawy. Mam nadzieję, że miałaśdużo radochy, bo o to między innymi chodzi.
Jedynie kieliszek zastąp lampką, bo przyjęło się w ten sposób dzielić te naczynka. Zabrzmi naturalniej.
BTW
Mnie się zdarzało edytować teksty ponad 10letnie i niemal zawsze dobrze im to robi.
tetu
maj 16, 2026 18:09
Milo, Dawidzie – jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wszelkie sugestie i uważne czytanie. Zmiana dynamiki w III części to był strzał w dychę, wiersz zyskał dokładnie tę duszność i ostrość, o którą mi chodziło.
Milo, Twoja puenta z "brakującą drogą powrotną" zostaje absolutnie nienaruszona – ma niesamowitą siłę. I to właśnie ze względu na nią i jej początkowe "pozwól...", musiałam ostatecznie zrezygnować z Twojego (skądinąd pięknego!) "nie pozwala zasnąć". Na tak małej przestrzeni te dwa słowa zbyt mocno ocierały się o powtórzenie czego wcześniej nie zwuważyłam i tekst po prostu mi zgrzytał.
Bardzo mocno kusiło mnie jednak Twoje słowo "bezpieczni" i ostatecznie z wielką chęcią je wykorzystałam – znalazło idealne, intymne miejsce w II części, tuż obok wina i niedopałka, przełamując ten duszny klimat.
Z kolei w III części ratunkiem okazała się fraza Dawida: "które nie daje zasnąć". Ma w sobie ten sam ciężar i opór, ale czyści pole dla finałowego "pozwól".
Dzięki Wam ta duszność wreszcie brzmi czysto i drapieżnie. Wszystkiego naj!
tetu
maj 15, 2026 20:11
Mithril, dziękuję za tę muzyczną metaforę. Idealnie pasuje do atmosfery wiersza.
Już sama nazwa zespołu perfekcyjnie oddaje aurę tej nocy, a Skydancer dodał mi brakującego powietrza. Trafione w punkt! Pozdrawiam.
Anya, Basia, bardzo Wam dziękuję za takie odczucia. Serdeczności.
Basia
maj 15, 2026 14:15
Ojej, ile wyczucia w II i III części! Świetne
Anya
maj 15, 2026 12:14
Bardzo gęsty, zmysłowy tryptyk o bliskości. Oszczędny język i świetny klimat niedopowiedzenia. Każda część dotyka innego rodzaju bliskości: szorstkiej, zawieszonej i dusznej, razem tworzą obraz relacji, która istnieje gdzieś pomiędzy… Bardzo na tak! Pozdrawiam :)