Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

​zabawa w zbijanego zawsze była
wyzwaniem zwinne ruchy to coś
co pozwalało uniknąć ognia

​choć nogi drżały tańczyłam
swój taniec w miejscu
naszego placu czerwone buty

​długie sznurówki sięgają kilometrów
tu nikt nie będzie chował bliskich
w twoich ustach ziemia stała się
ciałem butem ogniem

​zaprószymy czas
niech spłonie

​pomyśl ile będzie ważył popiół
na moich plecach



Ilość odsłon: 507

Komentarze

marzec 02, 2026 18:08

Moim zdaniem - to dobry wiersz. Po prostu.

marzec 02, 2026 17:47

Moim zdaniem już tytuł naprowadza, sugeruje, że chodzi o coś poważniejszego niż zabawa na podwórku. i jest wiele aluzji do pożogi. Nie jest łatwo pisać o wojnie, można podejść różnie, ale szanuję to, że zadałaś sobie głębsze pytanie jak napisać o czymś, czego na szczęście jeszcze nie doświadczamy bezpośrednio, a jedynie za pośrednictwem oddechu na karku, medialnych doniesień i obecności ludzi, którzy przed wojną uciekli. Tak w ogóle mam bardzo dużo szacunku do Twojego pisania i Twojego podejścia do pisania. Nawet jak nie zawsze wszystko do mnie trafia.

marzec 02, 2026 17:34

Dzięki Paweł. Dobrze, że tak to odebrałeś i wyczytałeś tę wojnę od samego początku. Piszącą myślałam , że to wystarczy by skojarzyć, ale skoro nikt nie załapał, to pomyślałam,, że może faktycznie powinnam poprowadzić wiersz inaczej, że może przekombinowałam z tą zabawą.
Nie chciałam jednak uderzać tak bezpośrednio i postawiłam na taki, a nie inny rozwój wydarzeń:)
Prawdę mówiąc nie czułam i nie czuję potrzeby upychania tam niczego więcej. Tak jak napisałam wiersz jaki jest kazdy widzi...
Kto co wyczyta, to jego. Zgadzam się z Tobą, że wojna wszędzie jest okrutna i straszna. Pozdrawiam.

marzec 02, 2026 15:21

Tetu, skojarzenie wojenne jest przez cały wiersz, bo zaczynasz od zabawy w zbijanego, co kojarzy się z zabawą w zabijanego, zabijanie itd. Niewinna zabawa nabiera wymiaru czegoś groźnego i niepokojącego. Potem chowanie bliskich, aż do wymownego popiołu na plecach. Tekst ma ciężar, nie mówi wprost o Ukrainie, bo i nie musi, to się narzuca, jak i po prostu - wojna, wojna wszędzie jest straszna. Pozdr.

marzec 01, 2026 20:48

I wyczuwa się w wierszu taką dwuwarstwowość, ale klimat jest. Miło mi, że mnie pamiętasz :) Pozdrawiam :)

marzec 01, 2026 16:22


Anya, dziękuję za zajrzenie i podzielenie się odczuciami. Dobrze, że piszesz szczerze, bo tylko takie komentarze cenię. Wiem, że brakuje tego wojennego elementu, ale tak jak pisałam poniżej nie chciałam naprowadzać. Choć pisząc miałam w głowie tę wojnę, to później (w trakcie pisania) trochę to odeszło na bok na rzecz uniwersalności traumy, dlatego tak. Ale cieszę się, że jakąś nitkę refleksji złapałaś. Dziękuję. I w ogóle miło Cię widzieć. Pamiętam Cię z Poemy:)

marzec 01, 2026 13:15

Ciekawy, a ja próbuję w wyobraźni ułożyć obraz. Napiszę szczerze: zrozumiałam wiersz jako bunt, walkę na pewno, śmierć, ale brakuje elementu, który wskazywałby na wojnę w Ukrainie, co nie umniejsza moim odczuciom czytając wiersz-jest głęboki i dla mnie refleksyjny.

marzec 01, 2026 12:36

Flmng, chociaż tyle:) Dzięki za wgląd.

luty 27, 2026 23:22

Podoba mi sie "zaproszmy czas niech splonie"

luty 27, 2026 23:17

Basiu, wiersz jaki jest, każdy widzi. Celowo nie chciałam nadmieniać, naprowadzać
(może to błąd), bo uznałam, że kto co z niego wyczyta, to jego, a oprócz wojny, jest w tym wierszu uniwersalność traumy. Można skojarzyć z czymś zupełnie innym.
Ale spoko, rozumiem, że nie zaskoczył i ja to szanuję.

Marek, przede wszystkim ten taniec nie ma nic wspólnego z euforią. To nie jest radosny taniec, a taniec na zgliszczach, walka o przetrwanie. Tam jest napisane "nogi drżały", " unikać ognia" ... gdzie tu euforia? Puenta jest naturalną konsekwencją tego ognia. Nie czuję tutaj zgrzytu, ale ty masz prawo odbierać inaczej. Co do popiołu, to jak myślisz jaki może mieć ciężar dla kogoś, kto widział śmierć? kto jednocześnie mógł być świadkiem wydarzeń i ocalałym?
Dzięki za wasze przemyślenia i słowa, które mnie jako autorkę również skłaniają do rozmyślań. Pozdrawiam.