tetu
to nie jest podwórkowy dance
zabawa w zbijanego zawsze była
wyzwaniem zwinne ruchy to coś
co pozwalało uniknąć ognia
choć nogi drżały tańczyłam
swój taniec w miejscu
naszego placu czerwone buty
długie sznurówki sięgają kilometrów
tu nikt nie będzie chował bliskich
w twoich ustach ziemia stała się
ciałem butem ogniem
zaprószymy czas
niech spłonie
pomyśl ile będzie ważył popiół
na moich plecach
Ilość odsłon: 508





Komentarze
x l a x
luty 27, 2026 08:58
Rzeczywiście - można tu przeoczyć wojenną martyrologię. Tytuł zbyt z nowomowy. Balansujesz między euforią (taniec) a depresją (chowanie bliskich) - jest zgrzyt. I z tym popiołem na plecach nie ogarniam... Pozdrówka
Basia
luty 26, 2026 08:45
Tak, teraz jasne. Może warto by zaznaczyć że to o wojnie?
tetu
luty 26, 2026 08:27
Basiu, spójrz na to pod kątem wojny na Ukrainie, może coś się rozjaśni.
Basia
luty 26, 2026 07:23
Trzecia strofa trochę się posypała i za nic nie rozumiem czemu nikt nie będzie chował bliskich, ani dlaczego ziemia.. za daleko mi do tych fraz i nie mam skojarzeń. Czy chodzi o realny pogrzeb?