Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Poczekam. Niech tylko strąki
pękną, wtedy poznam smak
zielonej słodyczy. Milczenie
odłożę na później. Ta odrobina

radości obudzi zmysł udziału*,
który prowadzi dalej, do wnętrza
wyobraźni. Bogatsza o własne
i cudze rozumienie wyłuskam

z chrupiącej łupiny okrągłe ziarno.
Niepotrzebne szkiełko mikroskopu.
Cała filozofia mieści się
w kruchym naczyniu - dłoni


*poetycka formuła W. Szymborskiej
Ilość odsłon: 1572

Komentarze

Ada

2-42-42-42-42-42-42-4

maj 07, 2019 22:51

Leszku. Taka naszła mnie refleksja z tym groszkiem. Miło, że zajrzałeś:)

Ada

2-42-42-42-42-42-42-4

maj 07, 2019 22:49

grzybowa. W innych wierszach uciekam od siebie. Dziękuję za wizytę:)

Ada

2-42-42-42-42-42-42-4

maj 07, 2019 22:45

Cytra. dzięki za chwilę wspomnień - pozdrawiam.

maj 07, 2019 20:27

Ja też podjadałem ten groszek, później był często robaczywy
Pozdrawiam

maj 07, 2019 20:01

a ja nie lubię takich
kiedy peel mówi ja to ja tamto ja siamto

Konto usunięte

2-42-42-4

maj 07, 2019 19:52

Cudowny smak. Zrywaliśmy zielone strąki, zjadaliśmy wspaniały zielony groszek i po zdjęciu wewnętrznej twardej błony, zjadaliśmy strąki. To ziarenko pozwalało odkryć prawdziwe królewny, rzucane o ścianę zdradzało upartość a na dłoni zaostrzało apetyt
na więcej. Lubię takie wiersze. Pozdrawiam