Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Grzejnik farelka 
Niepierwszej młodości 
Uwagę odwraca...
Wiatrak charczy 
Jakby krtań palacza walczyła o oddech 

Nigdy nie wyglądał 
Nie rzucał się w oczy 
Takie źródełko ciepła 
Z wierzchu przybrudzone
Jak kapota bezdomnego karła

Dioda żarzy się 
Na najniższym szczycie 
Czerwienią krwi żywej 
Płomień ostatniej świeczki 
Mały element Drogi 

Wyłącznik obrotowy 
Dumnie pręży popiersie 
Dawnych  możliwości  
Kieruje przepływem prądu 
Kat lub maszynista 

Czarna krata osłania 
Niepoznane jestestwo
Zmęczonego wnętrza 
Oddziela od postronnych 
Swego wiecznego więźnia 

Naraz dioda zagasła
Wiatrak zatrzymany
Energii więcej nie ma
Jak serce skazanego 
Na krześle elektrycznym

Ostygła obudowa 
Lekko połyskuje 
Odcięta grubą ścianą 
Niczym cicha trumienka 
Ofiara samotności
Ilość odsłon: 62

Komentarze

październik 27, 2026 20:07

Najlepiej ten text wyrzucić do kosza. Jest tyle rekwizytów, tematów, a ty o tak mało ciekawym przedmiocie i w dodatku łamaną polszczyzną. Do następnego ;-)

październik 27, 2026 16:10

Tutaj jest trochę do poprawy, choć nie jest źle. Oto moje propozycje:

Naraz --> gaśnie dioda (później jest "połyskuje" więc czas teraźniejszy)

Początek lepszy, im dalej tym zbyt dużo słów, zmniejszyła bym ilość strofek, bo ten temat nie wymaga aż takiego rozwinięcia (przerost formy nad treścią)

Zbyt górnolotne wyrażenia, "napompowane metafory", np. "niepoznane jestestwo zmęczonego wnętrza". To wygląda troszkę śmiesznie.

Na końcu usunęłabym "niczym", --> porównania osłabiają frazy, lepiej je wyplewić z nadmiarowych słów, np. odcięta grubą ścianą / cicha trumienka / samotność

Poczekam na kolejne Twoje teksty.
Pozdrawiam serdecznie