Dawid Motyka
Facebook ewoluuje
Mark Zuckerberg tym dziełem cały świat zwojuje,
Sprzymierzy wielkie siły, nową przyszłość zbuduje.
Jego potężny algorytm wielkim sukcesem zabłyśnie,
Gdy w diamentową chwałę postać twórcy się wpisze.
Oto nadchodzi jego wielki, kulminacji krąg,
By wnet podbijać nowe, odległe kraje stąd.
Bo także w Polsce nastała ta potężna moda,
Której ulega bezwzględnie i stara, i młoda noga.
Oto cyfrowi ludzie, Facebookowi głodni,
Wirtualnym lśniem bez pamięci uwiedzeni.
Każdy tu godzinami bezradnie siedzi i pisze,
Wkraczając w obcy świat, co niszczy domową ciszę.
„Wiszę wciąż na tej sieci!” – krzyczy matka w lęku,
Gdy zakłopotane dzieci tracą resztki piękna.
Wiersz pochodzi z tomiku: Dawid Jakub Motyka – „Moja droga życia III. Kolejna przystań”
Ilość odsłon: 57





Komentarze
sekator
październik 20, 2026 20:59
żałość bierze jak sie takie coś czyta
Leszek.J
październik 20, 2026 18:35
Jakoś w środku urwał się rym, a może by tak:
Oto cyfrowi ludzie, Facebookowi głodni,
Wirtualnym tchnieniem bez pamięci modni