Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


   nie znasz dnia ani chmury

   jak szatańskie kropidło

   poranki witają polewką

 

   krzywimy się ze łzami

   trzeba suchego spojrzenia

   by nie umoczyć wyrazów

 

   na taki opad modry parasol 

   to o wiele za mało z czasem

   pozostaje nam tylko zalanie



Ilość odsłon: 112

Komentarze

październik 20, 2026 20:09

tetu, starałem się zawrzeć pewne dwuznaczności i zaniepokoić czytelnika - słusznie zauważyłaś.
Agnieszko, nie bierz wszystkiego na logikę; "szatańskie kropidło" to może być określenie prywatne PLa dla mokrej pogody.
Leszku, zalanie może nastąpić również bez wody ;-)

październik 20, 2026 19:30

Czytam to jako wiersz o powodzi

październik 19, 2026 21:02

Nie rozumiem jaki jest związek szatańskiego kropidła z dniem i chmurą oraz z ostatnim wersem w tej strofie.
Najbardziej podoba druga część

październik 19, 2026 17:22

Kurczę, ​umknął mi, a jest nad czym pomyśleć.
Wiersz niepokojący i pełen napięcia. Fajna, dobrze poprowadzona metaforyka.
Już sam tytuł ma sporą pojemność. To rozwodnienie przelewa się tu na kilku płaszczyznach. Aż się martwię o peela.
Skoto nawet "modry parasol" nie jest w stanie ochronić, to znaczy, że zalanie jest bardzo realne.
Gorzka, wieloznaczna puenta. Zostaje w głowie. Pozdrówka.