Miroslaw Milo Nowicki
STAMTĄD
I.
TAM
Trudno doprowadzić faceta do wodopoju.
Zwłaszcza przez dżunglę.
Na wschodzie Europy ścieżki krzywe
przez intencje pracodawcy,
na Wyspach drogi prostedom robota pub dom,
aż człowiek tumanieje
z nadmiaru szczęścia.Moje życie jako niewyczerpane źródło
bez apetytu na cudze ego.
Moskity ssą, co swoje.
Sąsiadki gotowe na wszelkie niespodzianki.
Nieco zbyt łatwo rozpraszają uwagę
Nawet niepokój ma tu własne ujęcie wody.
A TU?
Codziennie ubywa kilka dusz.
Bezkarnie i bez reklamacji.
Sąsiadko, trzymaj świece w pokoju,
miskę ryżu i wodę.
Na wszelki wypadek, czyli na co dzień.
O świcie
niebo to niedokończona wiadomość
od stwórców.
Mgła pruje się, by skończyć
bezwstydnie na przedniej szybie.
Ptaki na porannej porcji dopingu
w ostatniej chwili umykają spod maski.
Ratuję im życie i czekam na telefon
od dostawcy niezdrowych smakołyków.
Każdy ma swój system
podtrzymywania witalności.
Wojna jest daleko.
Nienawiść stamtąd przychodzi expresem
bez opłat za przesyłkę.
Mam ją na wyciągnięcie języka.Tylko głos nie chce przejść przez gardło.
Ilość odsłon: 158





Komentarze
Miroslaw Milo Nowicki
październik 18, 2026 21:42
Miejscowi na początku patrzyli z pewnym zdziwieniem.
Ot, biały Japończyk. Tyle, że ja niebo i zieleń łapię w kadry. Po roku melduję, że mam na koncie pewien sukces. Coraz częściej widzę podobne klatki na ich mediach. Prawie nie rozmawiamy o polityce: nawet tej cenowej, a zaczyna boleć, przez ceny paliwa.
Lepiej nam się milczy i po prostu uśmiecha.
tetu
październik 16, 2026 13:12
Wiersz bardzo mocny, życiowy. Trafia w samo sedno... Pokazuje, jak łatwo obojętniejemy na otaczający nas chaos, szukając jedynie spokoju. A mowa nienawiści na końcu języka i głos, który nie chce przejść przez gardło, to niesamowicie gorzka, autentyczna metafora bezradności. Bardzo ważny tekst. Pozdrawiam.
Miroslaw Milo Nowicki
październik 16, 2026 04:46
Czy ten region nadaje się do zamieszkania przez typowego, rozpuszczonego mieszkańca Europy, a zwłaszcza jej polskiej części. Tak. To na pierwszy rzut oka raj.
Czy jest tam niebezpiecznie. A Czy bezpieczniej jest na ulicach miast europejskich? Wypadki i zachorowania wszędzie się zdarzają. Niewielka przestępczość, za to większe zagrożenie ze strony natury.
Czy trudno się tam osiedlić i zapuścić korzenie. I tak i nie. Najwięcej problemów sprawia polska strona.
Co z ludźmi? O! To jest bardzo pozytywna część przygody. Naprawdę. Są otwartymi ludźmi, w przewadze buddyści, są też chrześcijanie w prezencie z Korei i Vietnamu. Trzeba pamiętać, że to Azjaci.
Czy zrobiłbym to jeszcze raz? TAK, tylko od razu po wystąpieniu depresji.
Czy polecam każdemu taki ruch?
Ależ skąd? Nigdy w życiu. Taka zmiana może być przepustką do urny poza kolejką. Decyzja należy do zainteresowanych.
Piszę, komponuje, tworzę grafiki i to wszystko w
czasie walki o utrzymanie się na powierzchni.
https://vm.tiktok.com/ZN8SUBwCK/
Tam ruszam ze swoim ostatnim projektem
meszuge
październik 15, 2026 17:51
Zmiana miejsca pobytu jest zawsze wyborem, poszukiwaniem ,,swojego miejsca", z tym że o ile do jednego niejako wrośliśmy, w drugim musimy się odnaleźć.
Mówi się: ,,coś za coś" - nie są to łatwe wybory. Przeważnie od czegoś uciekamy choć nie musimy - myślę, że mnie rozumiesz.
W Twoim wypadku podziwiam odwagę i determinację ale i fascynację innym światem niż tym, w którym żyłeś.
Mówi się: ,,mój dom jest tam, gdzie my jesteśmy", oby Twój obecny był dla Ciebie przyjazny.
Życzę powodzenia. M.
Miroslaw Milo Nowicki
październik 15, 2026 05:49
Prawdą jest, że TU w tym dziwnym zachłyśnięciu się cywilizacją Europejską i jej zdobyczami zapominamy, o drugiej stronie medalu. Polityka i przestępczość, samotność w tłumie i konsumpcjonizm. Ubóstwiam i wzbogacanie się bez względu na konsekwencje. Brak miejsca na bycie człowiekiem.
TAM, czyli TU jedyne prawdziwe wartości to dla ludzi spoza atrybuty żebraka.
Wybory należą do zainteresowanych. Czy polecam jako ostatni przystanek? To wszystko będzie w moich wierszach, piosenkach i grafikach.
meszuge
październik 13, 2026 19:56
A tytuł kojarzy mi się z miejscem: ,,bez powrotu"...
meszuge
październik 13, 2026 19:47
Pierwsze czytanie: pisanie ,,na przekór"- co jest prawdą?...
Poczytam jeszcze...
Zgadzam się: fajny awatar:)
x l a x
październik 13, 2026 18:45
Przeczytałem z dużą przyjemnością - obrazowanie po mistrzowsku. Widzę, że jest dobrze. I chyba o to chodziło, ten dystans. Zdrówka