Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki




   gdy słońce chyli skronie ku jesieni
   a z pól znikają kłosów złote plony
   w powietrzu przędza cieniutka się mieni
   a w jej srebrzystość błękit opleciony

   to babie lato tkane z mgły i ciszy
   przez niewidzialne elfy drży rozpięte
   tęskną melodią której nikt nie słyszy
   żegna dni ciepłe w pamięci zaklęte

   mgłą cieńkich nitek z wolna świat spowija
   oblepia listki które ronią drzewa
   każdy liść rdzawy - ich życie przemija
   wiatr już w gałęziach pieśń żałobną śpiewa

   czmychnęło lato co pięknem zachwyca
   oj będzie jeszcze przędła się tęsknica
Ilość odsłon: 92

Komentarze

październik 05, 2026 16:32

Pewnie że tak, Leszku.
Ale ja jestem zmarzluch:)
Mi jest najlepiej latem, a w tym roku mam niedosyt:)
Pozdrawiam

październik 04, 2026 20:54

Ładnie o jesieni, według mnie każda pora roku ma swoje uroki.
Jak się dobrze czujemy, jak się dobrze nam wiedzie, to i mroźna zima może być piękna.
Pozdrawiam