Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Frunę jak kanarek po błękicie,
przecinając gęste chmury.
Opadają moje pióra...
A ty na nich lądujesz i w nie się wtulasz.
Bo wiem, że gdy stracę je wszystkie,
ty sprawisz, że wciąż będą latać.


Wersja 2 

Frunę jak kanarek w błękicie,
przecinając gęste chmury.
opadają pióra...
A ty na nich lądujesz i w nie się wtulasz.
Bo wiem, że nawet gdy stracę je wszystkie,
ty sprawisz, że wciąż będą latać 



Ilość odsłon: 359

Komentarze

październik 04, 2026 21:12

Druga wersja wg mnie jest lepsza

październik 03, 2026 15:11

Hej masz rację skróciłem, dziękuję !! Pozdrawiam

październik 03, 2026 15:04

Jeeżeli błękit to niebo, to niepotrzebnie w 2 wersie dopowiedzenie.
A co powiesz na wersję minimalistyczną:

Frunę jak kanarek w błękicie,
przecinam chmury
z nich spadają pióra,
które cię otulają...

Taka moja wizja :)

październik 03, 2026 14:51

Jak dla w chmurach, czy na niebie brzmi banalnie , a w błękicie brzmi fajniej, bo od razu sobie wyobrażam kanarka który leci na niebie , a nie mówię o tym wprost.

październik 03, 2026 12:40

Może lepiej ponad chmurami?

październik 03, 2026 11:55

Hej ,dodałem druga wersję , błękit podkreśla , że dzieje się to w locie , dlatego jest użyte , chmury są gęste czyli trudne do pokonania. Konsekwencją są opadające z nieba pióra. Jedt logiczna konsekwencja, zrobiłem drugą wersję bardziej niedopowiedzianą. Będę pracował nad pomysłem, dziękuję za spostrzeżenia. Pozdrawiam

październik 03, 2026 11:07


Pomysł jest, ale zbyt dużo się tutaj wyklucza.
Niebo jest błękitne, czy zachmurzone?
Zastanawiam się też nad spadajacymi piórami. Czy to niebo je gubi? Trochę to absurdalne.
Niby można to sobie jakoś wyobrazić, ale całość mocno się rozmywa.
Puenta kompletnie położyła tę miniaturę, jest zbyt miałka i niedojrzała. Szkoda, bo po takim przelocie lądowanie powinno być mocne, a wyszło miękko i banalnie. Co złego to nie ja;) Tak to po prostu widzę. Pozdrawiam.