Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

o mojej odciętej głowie od rzeczywistości

dawała znać reszta ciała mogłem już nie żyć

było mi obojętne bo to samotność odcięła mój umysł

nie zastanawiałem się nad tym co mam zrobić

nad żadnym celem tylko śledziłem obserwowałem

obcych w moim otoczeniu maskowali się

udawali ludzi podobnych do mnie

obojętnych na świat jaki ich otacza

mogli być też duchami z innych epok

tylko krople deszczu bębniące po zarysach ich twarzy

ujawniały obecność jakiej w sumie nie powinno tu być


myliłem się myliłem się co do siebie

bo jednak w głębi duszy jeszcze tlił się żaru czar

odbierałem dźwięki z wyrzuconych lat do lamusa

słyszałem oklaski i rozpacz jakbym był na scenie

aktor jednego spektaklu powtarzający się każdego dnia

wieczorem mogłem być architektem

nakreślać ciąg dalszy który nigdy się nie ziścił

oni nie odpuszczali chodzili za mną

atakowali najczulsze punkty mojej psychiki

łamali kody byli w każdym miejscu płatów skroniowych

wyciągali na wierzch wszelkie skupiska zła

abym tylko odpadł z ich bezdomnej gry o wieczności


muszę to odkręcić znaleźć miejsce

w którym tylko moja pamięć może funkcjonować

być kimś innym nierozpoznawalnym

unikatowym niezależnym od ogółu

jednak znalazłem się tam gdzie czas nie istnieje

mówię do siebie śpij sen jest twoją rzeczywistością

nawet się nie obejrzysz w tym lustrze przyszłości

fakt nie oglądałem się od wieków w żadnych szkłach

nie dopuszczałem żadnych fobii przynajmniej starałem się

mimo to drżenie rąk przyspieszone bicie serca oraz hazard

on ten ostatni doprowadził moje otoczenie do zguby pośród innych

których mogłem widzieć tylko w strugach deszczu


nie wróć n e nie wróć ni ne niee

strzał……………………………

lub wieczne rozpamiętywanie




Ilość odsłon: 107

Komentarze

październik 01, 2026 18:59

Wyszedł Ci dramat psychologiczny.
Podmiot wydaje się być zagubiony i co by nie wymyślił to zawsze jest nie tak