Nuria Nowak
Żeby choć raz na huśtawkę
baśniami przekwitło ciepłe i puchate
jeszcze warkocze splata zapach dziecka
wy_rachowanie opanowała szybciej
niż wzruszenie bliskością
blisko to market
bliskość to koszula
każdym tygodniem księguje
za tatą przeciw mamie
lub odwrotnie dzieli coś
co zna tylko z ich deklaracji
mazury z tatą
przebił egipt mamy
a wystarczy rozebrać z wątpliwości
obecnością wyłączyć zimny kalkulator
kiedy otwierasz usta
zamienia się w słuch
i żadne słowo nie spadnie na ziemię
Ilość odsłon: 160





Komentarze
Nuria Nowak
październik 10, 2026 20:21
Bardzo wszystkim dziękuję za obcowanie z moim słowem. Pozdrawiam :)
Brednienakarniszu
październik 09, 2026 21:23
Hej , mam podobne spostrzeżenia do sąsiadki, ogólnie ładny wiesz , wymaga oszlifowania może też skrócenia, ale w tej formie też jest ok.
Leszek.J
październik 01, 2026 19:29
Czasami zdarzają się takie dzieci wyrachowane od małego.
Później wyrastają z nich wyrachowani ludzie którym brakuje uczuć.
Tak to odczytałem a może jest inaczej?
Sąsiadka Mościckiego
wrzesień 27, 2026 20:27
Jest ciekawie ale nie do konca oryginalnie. Rodzic kontra rodzic i dziecko "towar przetargowy".
Mama przebija Egiptem to jest powszechnie znane, gazetowe wręcz.
Ostatnia strofa najbardziej mi się podoba :)
Ale pomieszanue czasow bo otwierasz usta zamienia sie w sluch tu namy czas terazniejszy więc potrzebna jest konsekwencja więc ja bym napisała:
Żadne słowo NIE SPADA bo spadnie to juz w przyszlosci. Jabłoń obrodziła kazde jablko spada a nie spadnie. Coś w tym wierszu jest aczkolwiek nue nasycił do końca :)
Sąsiadka Mościckiego
wrzesień 27, 2026 20:27
Jest ciekawie ale nie do konca oryginalnie. Rodzic kontra rodzic i dziecko "towar przetargowy".
Mama przebija Egiptem to jest powszechnie znane, gazetowe wręcz.
Ostatnia strofa najbardziej mi się podoba :)
Ale pomieszanue czasow bo otwierasz usta zamienia sie w sluch tu namy czas terazniejszy więc potrzebna jest konsekwencja więc ja bym napisała:
Żadne słowo NIE SPADA bo spadnie to juz w przyszlosci. Jabłoń obrodziła kazde jablko spada a nie spadnie. Coś w tym wierszu jest aczkolwiek nue nasycił do końca :)
tetu
wrzesień 27, 2026 14:30
Nurio, wzruszył mnie ten wiersz, począwszy od samego tytułu. Wywołuje dużo refleksji i żywych obrazów. Skupiłam się przede wszystkim na dziecku. To licytowanie i wybieranie pomiędzy rodzicami bezpowrotnie odziera je z tego, co baśniowe i puchate. Dla dziecka to okropny bilans; nie zysków, które łudzą obietnicą "kto da więcej lub lepiej", ale strat i strat, ze szczególnym naciskiem na straty:(
Może i miałabym drobne uwagi, ale absolutnie nie o to tu chodzi. Ważniejszy jest sam temat, ogromna emocjonalność tego utworu i to, jak niebanalnie o tym napisałaś. Dobrze było przeczytać. Pozdrawiam serdecznie.