Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki







znad płomienia 
czarna niteczka
szlag by to 
powtarzam jak mantrę 
prowadzi szlak po żużlu i szlace
mieszasz mi w głowie 
na szpalcie coraz ciemniej
bieli nie odzyskasz idziemy w czerń 
osobno w odwrotnych 
aż odwrócimy się i oddamy strzał 
zliżemy się ze stołu
bez zastawy 
czysty kryształ o brudnym kolorze
miłość jest na później 
nie że spóźnieni kochankowie 
wszystko jest na czas
zlizujemy kryształy ze stołu 
by później wlizać w siebie co zostało na języku 
gorzko gorzko
mocno mocno 
strzał 
płatki popiołu drobiny kurzu
wirujemy




Ilość odsłon: 82

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.