Bruno Schwarz
Telefon
Żywi czasem zachowują się jak zmarli. Przestają się odzywać, nie dzwonią, nie piszą. Jakby znaleźli się w innym świecie, w którym rozpamiętuje się przeszłość i nie ma już miejsca na nic innego. I gdy po latach rozlegnie się telefon albo przyjdzie kartka pocztowa, nie wiadomo, jak się wtedy zachować. Kudłaty chłopak miał na to swoje sposoby. Na kartkach albo listach sprawdzał datę stempla pocztowego. Zmarli nie używają aktualnych dat i na tej podstawie łatwo się rozeznać. Gorzej jest z telefonem. Trzeba użyć innego sposobu.
– Halo? – z trudem wybełkotał kudłaty chłopak, wybudzony z głębokiego snu.
– To ja, Zezek, twój kolega z dzieciństwa. Co u ciebie słychać? – rozległ się w słuchawce dziwnie znajomy, dziecięcy głosik.
Chwilę trwało, zanim kudłaty chłopak zupełnie się wybudził i przypomniał sobie, co należy w takich sytuacjach zrobić.
– U mnie wszystko po staremu, a co tam u ciebie? Mam nadzieję, że nie jeździsz z chłopakami nad zalew?
– Nie, już nie jeżdżę – odpowiedział piskliwy głosik, a potem coś zaszumiało, zachrobotało i połączenie się urwało.
Zapadła głucha cisza, jak w grobie.





Komentarze
Leszek.J
wrzesień 10, 2026 17:53
My też :)
Bruno Schwarz
wrzesień 09, 2026 08:26
Stęskniłem się
x l a x
wrzesień 08, 2026 21:49
Powoli się znów rozkręcasz ;-)