Zdzisław Brałkowski
N.P. czyli weta i snusy. cz.6.
Blokada
„lex szarlatan” w Pałacu przez sitwę
okazała
się pryszczem. Polityczną brzytwę
która
zaczyna kosić nie tylko naskórnie,
wyostrzyła
afera Zondacrypto. Chmurnie,
a
nawet grzmiąc burzowo ciemnieje nad pisem,
Naćpana
również strasząc. Szpicbródka nie cichcem,
słowotokiem
próbuje odwrócić „bieg rzeki”…
lecz
granda się rozlewa. W trwodze drżą szeregi
tych
na szczycie z prawicy, którzy hojnie brali
finansowe
„prezenty”… w tym sponsoring gali
w
przedwyborczej batalii Naćpana o Pałac.
Fundacje,
fundacyjki, bez prawości grama,
prześcigały
się w braniu, co Kral oferował…
choć
o „ruskich pieniądzach” już krążyła mowa.
Prawa
ręka prezesa, Moskal, poseł młody,
(cóż
za zbieżność ze Wschodem); też z nim kręcił lody.
Potrafił
się odwdzięczyć – na Ibizie bawił,
wskutek
czego trzy razy Naćpan weto wstawił –
nowe
prawo groziło tym z prawej, więc „prawym”,
że
lody z Zondacrypto brzask dnia by ujrzały.





Komentarze
Zdzisław Brałkowski
wrzesień 07, 2026 18:57
Na bieżąco, Leszku, na bieżąco - z lekkim opóźnieniem, aby się ułożyło.
Czuję, że wyjdzie mi z tego epopeya narodowa, gdyż tematów nie zbraknie i nie wiem kiedy zakończę.
Leszek.J
wrzesień 07, 2026 18:26
Noo ostra satyra leci na bieżąco, jest ok.