Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

idę w poezję gdzie maliny
mieszczą tyle niecierpliwych chwil

chcę być nocą
rozsiewać woń dojrzałych fig

za mną cień skały
zostawiam kamieniom martwy chłód
teraz w ciepłych palcach świtu
rzeka we mnie
płynę 

może na sąsiedniej ulicy
miłość
szpinak 
wszystko



Ilość odsłon: 180

Komentarze

wrzesień 04, 2026 20:58

Aaa! To trzeba było tak od razu :D
Telefon lubi być mądrzejszy:)
W ogóle tego nie zauważyłam, myślałam, że nie złapałeś sensu. Tak w nim kopałam, aż się zakopałam:) Dzięki wielkie.

wrzesień 04, 2026 20:07

Mi chodziło o "szpinkak"!

wrzesień 04, 2026 00:48

Xlax, doskonale rozumiem zdziwienie. Tak, szpinak! Zderzenie z tą strofą miało drastycznie ściągać czytelnika na ziemię i pokazać, że odzyskana pełnia życia składa się zarówno ze wzniosłej miłości, jak i z prozaicznej codzienności.

Co do rzeki – językowo pięknie brzmi "płynie" i tu się zgadzam, bo skoro w peelce rzeka, to wiadomo... Może to brzmi jak pleonazm, tyle tylko, że to nie jest dublowanie metafory. To "płynę" uruchamia działanie, bo samo "rzeka we mnie" jeszcze tego nie dowodzi — to dopiero stan przechodzący w ruch. Dziękuję, że zechciałeś podzielić się odczuciami i wyrazić swój punkt widzenia. Pozdrawiam.

Leszku, uff jak dobrze, że poczułeś ten szpinak;) Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam.

sierpień 31, 2026 17:27

Wyczuwam nostalgię i czuję w ustach smak szpinaku :)
Pozdrawiam

sierpień 31, 2026 15:02

"szpinkak"??
"rzeka we mnie" - i aż się chce przeczytać "płynie"...

sierpień 30, 2026 08:51

Witaj Brednie

To bardzo stary wiersz z którego i tak sporo wywaliłam. Masz rację z przymiotnikiem „nieruchoma” – to był niepotrzebny pleonazm. Umknęło mi to. Wers brzmi czyściej i płynniej bez niego. Co do ostatniej strofy, miała być inna i przewrotna, żeby nie było zbyt wzniośle i klasycznie. To właśnie tam czytelnik musi zejść na ziemię i otrząsnąć się, zderzając z codziennym szpinakiem. Miało być inaczej i zaskakująco, by wiersz nie stał się jednym z wielu o złamanym sercu. ;) Dzięki za wgląd i słowo. Pozdrawiam.

Basiu, dzięki za poczytanie i komentarz. Pozdrawiam.

sierpień 30, 2026 06:31

Ogień! Tylko faktycznie ostatnia strofa trochę kuleje

sierpień 30, 2026 01:31

Podoba mi się bez ostatniej strofy , jest niepotrzebna, dopowiedzenia typu „nieruchomy” itp. osłabiają wiersz, przeczytaj bez nich wiersz o zastanów się czy nie osłabiają jego klimatu.

Pozdrawiam