Brednienakarniszu
nawroty
Błysk na odległość,
wywołujesz z kliszy nasze zdjęcia.
A ja wnikam przez czułe światło
uwięzione w papierze.
Zatrzymani w kadrze
powoli bledniemy
w ukrytej ciemni,
gdzie nawet światło
nie potrafi wskazać nam drogi.
Znikamy z plastikowych ramek.
Zostaje po nas
tylko pożółkły ślad.
Ilość odsłon: 334





Komentarze
Basia
sierpień 30, 2026 06:38
Robi wrażenie...
Leszek.J
sierpień 28, 2026 19:53
Prosto i jawnie o przemijaniu