Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Wypuszczasz mnie z ramion

natychmiast upadam 

łagodnie podnosisz mnie 
w kieszeń wsuwając ciastko 

na bezdrożach
nie zauważam drogowskazów 
obracam mapą a wiatr wyrywa mi ją z rąk

z oddali słyszę 
wyraźnie czuję 

słowa Twojej pieśni żyją
tęsknotą 
w uderzeniach mojego serca
zapisujesz mi je na dłoni 

ten dzień nie skończy się nocą 




Ilość odsłon: 136

Komentarze

sierpień 24, 2026 14:31

Ładny tytuł, w treści się nieco gubię.
Pozdrawiam

sierpień 24, 2026 13:28

...słowa (nadczynnościowe) są - wiersza, brak.

sierpień 24, 2026 09:45

Dzięki za czytanie Brednienakarniszu

sierpień 24, 2026 07:54

Hej Basia ogólnie ładna opowieść , choć niektóre momenty zbyt dopowiedziane,
przygotowałem lekka korektę, może przemyśl zachowuje Twój sens. Ogólnie ładnie i poetycko .

upadam zdzierając kolano
podnosisz mnie
w kieszeń wsuwając ciastko
wplątuję się w krzaki
zbaczam na bezdroża
mijam kapliczkę
nie zauważam
zdezorientowana obracam mapę
łapiesz ja zanim odfruwa
łagodnie gładzisz moje czoło

słowa Twojej pieśni żyją
zapisujesz mi je na dłoni

ten dzień nie skończy się nocą