Brednienakarniszu
zaplątany
Odwracam cię na drugą stronę,
a ty — hop! — zwijasz się cały,
po całym dniu zabawy potargany.
Turlasz się cicho na łóżku,
miękki, puchaty zawijas,
a ja bawię się z tobą,
łapką trącam — znów uciekasz.
A potem łapką zaczepiam cię,
ciągną się za tobą nitki,
znów się gdzieś oddalasz —
więc skaczę za tobą przez cały dzień.
Ilość odsłon: 323





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.