animuslumen
melo-wiersz naddźwięczny
już gnam – piękna na uwięzi
na wprost
na łeb
na szyję
za góry za lasy za morze
na ratunek
i frunę
na rowerze
na przekór logice
z kajakiem na plecach
by zdążyć na wieczór
na randkę
i płynę
na fali
na smoczą wyspę
na horyzoncie
niedługo naszą
na wyłączność
i wspinam się już
smokowi na grzbiet
na szyję
na łeb
na jego nieszczęście
ciach! bach! – padł
na dobre
oto jesteś
na balkonie
nad wyraz piękna
czekająca na miłość
na zabój
już jestem
na miejscu
z czerwoną różą
z czekoladą z marmoladą
nakręcony na całusa
otwieram…
a ty nagle – jak na ironię losu
z mych oczu znikasz –
z dźwiękiem budzika
Ilość odsłon: 156





Komentarze
animuslumen
sierpień 19, 2026 09:53
Witaj Leszku.J, powiedziałbym nawet, że z głębi wyobraźni xD, pozdrawiam :)
Leszek.J
sierpień 18, 2026 19:28
To coś z wyobraźni peela?