Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Dziadzie —
krew w nadgarstkach tętni pod stalą,
gdy w izbie nasi przy ogniu.

​Jam ich zła wróżba,
jam licho u progu.
Cień, co zatruwa każdą
ich drogę.

​Prowe, bądź sędzią!
Tnij, co popsute —
moje milczenie, winy.

​Lepiej im we śnie.
Myśl drży przy skórze.
Ciemność woła w gęstwiny.

​Dziadzie, daj znak —
nim tnę, by ich ocalić od siebie.

​tonę
nurt ciało niesie

​nad brzegiem
nowe
Ilość odsłon: 123

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.