Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki









cóż rzec Fryderyku
kupiłem zielony kamyk
jest obły i mniejszy niż twój 

za twoją radą skierowaną nie do mnie 
przeżyłem to do końca 
to nie była córeczka 
nie wydałem jej życia za własną agonię 
nie miała czarnych włosów 
wszystko było tak niepodobne 

"ściskając w ręku kamyk zielony 
patrzę jak wszystko zostaje w tyle" 
tyle że nie będzie obmywać go
krew z otwartych żył 

wrzeszczałem aż też zdarłem gardło 
cóż rzec Fryderyku 
co począć Witoldzie
za oknem przelewa się noc
tak już będzie 
nauczyłem się spać 
chyba już czas nauczyć się 
żyć 








 
Ilość odsłon: 110

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.