x l a x
marzę
„Greccy
filozofowie mieli rację, twierdząc, że wojna jest matką wszechrzeczy”
Arturo Pérez-Reverte „Batalista”
syte słowa między łykiem kawy a szpaltą mrówek
piszą coś o filtrach cząstek stałych - rozmarzony
spojrzałem ufnie na papierosa – dbają o nas
mam kurwa dość tego dobra i miłości na świecie
kręta i upalna droga do najbliższej chłodziarki
marzę o gradobiciu i spoconej szkockiej z lodem
o błyskawicach ogniu o powodzi marzę
by wreszcie jeż popatrzył najpierw w lewo
potem w prawo i w lewo przechodząc przez ulicę
marzę o niewystygalności kawy i głodzie słów
Ilość odsłon: 291





Komentarze
x l a x
sierpień 17, 2026 19:51
Oczywiście, tylko optymizm trzyma nas przy życiu (przynajmniej w poprawnej formie). Druga rzecz to marzenia/oczekiwania. Bo życie jest piękne. Czego sobie i tobie życzę. Zdrówka
Miroslaw Milo Nowicki
sierpień 17, 2026 03:55
Jestem niepoprawny optymistą. Dobrze brzmi.
Teraz jedynie kawa musi być chłodną.
Tutejszej z lodem nie bardzo. Ryzykowna sztuka.
Dobre wersy.
x l a x
sierpień 08, 2026 18:47
Tetu, rozpieszczasz mnie pochwałami - czuję, że samozachwyt się do mnie zbliża ;-) Ja zaś jestem dumny ze swej klamerki...
herald.poems, w tym akwarium światem zwanym najlepiej żyje się glonojadom. Są też pijawki, raki-pustelniki i bakterie/wirusy. Znam ludzi, którzy nie mieli by nic przeciwko, aby wojna wybuchła.
harald.poems
sierpień 08, 2026 12:15
Pragnienie kataklizmu staje się tu podświadomym krzykiem instynktu o powrót do realiów, które rozumiemy... choć w tym cywilizacyjnym akwarium ten powrót to również tylko marzenie ściętej głowy.
tetu
sierpień 08, 2026 08:47
Bardzo dobry wiersz! Wers, który wyodrębniłeś wybrzmiewa z podwójną siłą.
Przypomniały mi się "Możliwości" Szymborskiej —"wolę piekło chaosu od piekła porządku" Świetnie oddałeś ten głód, a strofa z jeżem, tak samo jak puenta zrobiły kapitalną robotę. Gratuluję!
x l a x
sierpień 08, 2026 08:16
Leszku, niestety nacisk habitatu na mniej oporne jednostki jest druzgocący;
Brednienakarniszu, w sumie to istota wiersza, a jeż - cóż, miał wyglądać na kontrapunkt z podtekstem, i chyba tak zadziałało...
Brednienakarniszu
sierpień 07, 2026 22:24
Dla mnie wiersz zaczyna się od marzeń ,fajny motyw z jeżem i ostatni wer jest liryczny .
Leszek.J
sierpień 07, 2026 19:57
Mocny wiersz z siarczystym wkurwem.
Jesteśmy temperowani tak w skali makro jak i mikro, przez prawa międzynarodowe i krajowe, oraz obyczaj.
Pozdrawiam
x l a x
sierpień 07, 2026 14:07
Jarek, dzięki za wyłapanie sedna sprawy. Tak właśnie jest z ludźmi, których "poprawność polityczna" wciąga w czarną dziurę. Nie wiem, co powoduje taki omam - służalczość czy internet.
Mithril
sierpień 07, 2026 08:16
"mam kurwa dość tego dobra i miłości na świecie"
...podzielam. Garść prymitywnych zjebuf kreuje rzeczywistość na ulicach i po "sąsiedzku", mając w głębokim poważaniu uczucia innych, którzy chcą żyć normalnie bez szkodzenia komukolwiek. A ci: "kimkolwiek", to właśnie mają gdzieś, gdyż to oni się liczą i to oni mają mieć wygodnie i wuj!
- a ci spokojni, epatują "miłością" i "dobrem", myśląc że to zadziała i naiwnie siedzą w czarnej D.
- brak synergii i jednomyślności w działaniach oraz zdecydowanych reakcjach na neardentali, jest dla nich ogólnoświatową zgodą.
...się rozgadałem przy dobrym tekście, ale tak; fajnie by było, gdyby instynkt samozachowawczy Jeży nie ograniczał się tylko do Uciekaj, ale żeby w tym pakiecie zaaplikowane było: rozglądaj się zanim wleziesz na ulicę, bo o zjeba nie trudno.
- dziękuję.