tetu
potwierdzenie odbioru
piotrze
pęknięcia nie powstają od razu
najpierw kruszy się spojrzenie
później czas wypada z ram
krzepnie między żebrami
i nie ma czym oddychać
odpocznijmy
architekci ruin mają gruz na dłoniach
ściany wciąż trzymają pion
ale w nas nie ma już miejsca na dotyk
została tylko głucha przestrzeń
która dławi na wylot
Ilość odsłon: 254





Komentarze
tetu
sierpień 08, 2026 08:51
Brednienakarniszu, dziękuję za przeczytanie i docenienie puenty. Pozdrawiam.
Brednienakarniszu
sierpień 07, 2026 23:01
Ładny wiersz , super pointa. Pozdrawiam
tetu
sierpień 06, 2026 09:07
Harald.poems, cieszę się, że wiersz się spodobał, a pauza zrobiła robotę. Co do puenty — kwestia do przemyślenia.
Sąsiadko, Xlax, dziękuję za pozytywny odbiór. Serdeczności.
Mithril, dzięki za ważny, mocny głos — bardzo doceniam. Wiele razy zastanawiałam się, czy istnieje granica, której nie będę w stanie przekroczyć, i jedynym wyznacznikiem jest dla mnie granica dobrego smaku. Czas jest okrutny i nieubłagany, a tylko przez własne, trudne doświadczenia można rzetelnie opisać to, co w nas pęka. Nie da się bezpieczną metaforą opisać bezdusznego upływu chwili, więc żeby nie wyszło sztucznie, balansuję sobie na krawędzi. Pozdrawiam serdecznie.
Wokka, dziękuję, bardzo mi miło. Pozdrawiam.
Leszku, a pewnie, że możesz! :) W poezji najpiękniejsze i najbardziej wartościowe jest właśnie to, że przepuszczamy ją przez własną wrażliwość. Dziękuję.
Basiu, dzięki za ten muzyczny upominek. A co do nadziei..."Czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony" ;) Serdeczności.
Wszystkim jeszcze raz pięknie dziękuję za ślad. Każdy komentarz jest dla mnie niezwykle cenny i cieszę się, że wiersz wywołał w Was tak dużo skojarzeń i refleksji.
Basia
sierpień 05, 2026 20:28
https://music.youtube.com/watch?v=QXgAWMJPUJs&si=F-0vI46HitdLdgZh
tak mi się kojarzy, bo czekam na wiersz o nadziei
Leszek.J
sierpień 05, 2026 17:47
Mi się kojarzy najgłośniejszy rozpad jaki mamy obecnie w Polsce.
A co! Mogę myśleć po swojemu :)
Pozdrawiam
wokka
sierpień 05, 2026 15:45
Wiersz robią ciekawe trafne metafory. Podoba się bardzo.
Mithril
sierpień 05, 2026 10:48
...imponderabilia vs intymność vs ekshibicjonizm nasiąknięty fanatyzmem. Czas, to tylko przeszkoda na drodze narzucania destrukcyjnych "zmian" w czymś, co miało służyć, a przedewszystkim kostycznie rujnuje.
- i nawet, jeżeli wybiegłem, to z rozmysłem.
x l a x
sierpień 05, 2026 10:10
Świetny!
Dziękuję.
Sąsiadka Mościckiego
sierpień 05, 2026 07:36
Piękny, poetycki obraz rozpadu związku. :)
Bardzo mi się to podoba :)
harald.poems
sierpień 05, 2026 05:34
Jedno-słowne „odpocznijmy” w centrum wiersza świetnie wymusza oddech. Jedynie w finale szkoda, że twardy rekwizyt budowlany ustępuje miejsca nieco bardziej abstrakcyjnej „głuchej przestrzeni” — ale całościowo to kapitalna, mięsista liryka rozpadu.