Leszek.J
Po nowemu
białe przestworza czasu niosą nam dobrą nowinę oto dano nam możność by robić coś z niczego - świat urządzimy na nowo
raj będzie już bez cierni i zakazanych owoców Adam pojmie Anielę będą szybować nad sadem i wspólnie rodzić swe dzieci
łza upuszczona na ziemię to obraz na podobieństwo tak zaludnimy doliny a góry na wzór Olimpu
z miłości utkamy szaty by okryć gołodupców stworzymy też akademie by nikt nie smarkał w rękawy
Ilość odsłon: 160





Komentarze
Leszek.J
sierpień 04, 2026 19:03
Dziękuję Marku, pozdrawiam
Dziękuję harald poems, pozdrawiam
harald.poems
sierpień 03, 2026 09:38
Ciekawy eksperyment na tkance utopii. Najmocniej gra tu pęknięcie między idealistyczną bio-reorganizacją (Adam i Aniela) a sprowadzeniem kultury do poziomu podstawowej higieny na końcu. Zderzenie sacrum z prozą życia.
x l a x
sierpień 02, 2026 21:57
"i wspólnie rodzić swe dzieci" - Leszku, w przypadku Adama mogą być trudności; o Anielę się nie boję...
Leszek.J
sierpień 02, 2026 18:51
Dziękuję Janvierdunord, pozdrawiam serdecznie
Janvierdunord
sierpień 02, 2026 18:15
raj będzie już bez cierni
i zakazanych owoców
Adam pojmie Anielę
szybować będą nad sadem
i wspólnie rodzić swe dzieci
tak ciekawe takie apokaliptyczne - pierwsi cherubini bez grzechu pierworodnego
Leszek.J
sierpień 02, 2026 18:03
Dziękuję Basiu, jesteś bardzo blisko sedna - pozdrawiam
Dziękuję Tetu za konstruktywny jak zwykle komentarz,
troszkę zmieniłem według sugestii - pozdrawiam
Dziękuję Brednienakamiszu za trafny komentarz, przyjrzę się jeszcze temu wierszowi - pozdrawiam
Brednienakarniszu
sierpień 02, 2026 12:38
Jak dla mnie monetami zbyt dopowiedziany ten wiersz utrzymany w bardzo klasycznej konwencji , archaizmy są , ale mogę być , choć bardziej współczesny język myślę że by zadziałał na korzyść tego wiersza. Ostatnia strofa znakomita. Pozdrawiam
tetu
sierpień 02, 2026 10:41
Dla mnie świetna ostatnia strofa — dowcipna, cyniczna. Robi tu za cały wiersz! Szkoda jej, bo trochę odstaje od początku. Potrójnie wstawione słowo "stworzymy" mocno osłabia wiersz, podobnie jak niepotrzebny archaizm. Przemyślałabym ten tekst, Leszku. Fajnie by było od samego początku poprowadzić go w tonie i rytmie tej ostatniej, naprawdę świetnej strofy. Pozdrawiam.
Basia
sierpień 02, 2026 10:20
Mocny tekst, mnóstwo absurdu i ironii. Sedno czytam w zaludnianianiu dolin i gór na wzór Olimpu.. tak, to chyba o nietrafionej i przewrotnej próbie sięgnięcia po boskie atrybuty przez człowieka.