Brednienakarniszu
polana
Na pierwszej randce milczałaś,
a ja spojrzałem na księżyc pełen ważek.
Do dziś czuję na własnej skórze
ciepło bijące od Ciebie.
Odlatuję jak te ważki,
unosząc ze sobą nasze ostatnie wspomnienia.
Ilość odsłon: 471
Na pierwszej randce milczałaś,
a ja spojrzałem na księżyc pełen ważek.
Do dziś czuję na własnej skórze
ciepło bijące od Ciebie.
Odlatuję jak te ważki,
unosząc ze sobą nasze ostatnie wspomnienia.
Komentarze
Brednienakarniszu
sierpień 02, 2026 13:17
Hej uważam że słowo „ ostatnie ”jest akurat ważne bo można to odczytać jako ostatnie wspomnienie po śmierci, a bez tego byłoby to trudne do odczytania. Podkreślenie własnej jest bardziej osobiste i mocniejsze jak tak czytam z tym słowem i bez, ale to moje odczucie subiektywne. Mnie nie przeszkadza. Pozdrawiam
tetu
sierpień 02, 2026 13:06
Jest klimatycznie i fajnie, ale za xlaxem: bez "własnej". Pomimo iż zapewniasz, że pełni tu pewną rolę, uważam, że to zbędne dopowiedzenie. Usunięcie go nie zmieni sensu ani rytmiki, a wiersz wręcz zyska na dynamice.
W mojej — i tylko mojej — ocenie również bez słowa "ostatnie". Księżyc pełen ważek, świetny! Pozdrawiam.
Leszek.J
sierpień 01, 2026 20:26
Romans i rozstanie?
Basia
sierpień 01, 2026 17:59
Nastrojowo tutaj bardzo
Brednienakarniszu
lipiec 31, 2026 17:44
Dziękuję za post , poprawiłem inny fragment , to podkreślenie „wlasnej” pełni tutaj pewną rolę.
x l a x
lipiec 31, 2026 14:27
To "własnej" nie jest potrzebne.