Basia
Klaun i dwie matki
siedziała zmęczona przy wejściu
na ławce usłanej konfetti
brakowało powietrza
w lewej miała serce
w prawej karabin
z nadmuchanych balonów
"to już końcówka imprezy, wytrzymasz"
uśmiechnęła się do mnie
człowiek w makijażu klauna spojrzał głęboko
"ciekawa kombinacja"
powietrze dudniło radosnym disco polo
wyłuskałam z dzikiego tłumu
moje dziecko wymięte i oblane potem
z szerokim uśmiechem
złapało moją rękę
jest was troje
nas dwie
to o jednego za mało
walczyłam o życie
ty walczyłaś o miłość
rzuciłam się w wir
ty pofrunęłaś na jej skrzydłach
Ilość odsłon: 218





Komentarze
Leszek.J
sierpień 02, 2026 18:29
Mi też ta końcówka nie leży, konkretnie cztery ostatnie wersy.
Bo wcześniej wszystko jasne i proste.
Jeszcze tu zajrzę
Pozdrawiam
Janvierdunord
sierpień 02, 2026 17:50
siedziała zmęczona na ławce przy wejściu
usłanej konfetti
brakowało powietrza
z nadmuchanych balonów
w lewej miała serce
w prawej karabin
nie wiem po co ta ta inwersja ale spoko dla mnie to nie problem -
jest obrazowo -a to jest ważne -pzdr
Basia
sierpień 02, 2026 12:32
Fertyk... i czas robić kluski leniwe. Dziękuję za czytanie i miłej niedzieli :)
Brednienakarniszu
sierpień 02, 2026 12:12
Też ta końcówka mi trochę niegra, ale całość bardzo ładnie jest poprowadzona, moja sugestia luźna , moje dziecko wymięte i oblane potem
z szerokim uśmiechem
złapało moją rękę
walczyłam z nią
bałam się jej siły
Mimo to
pofrunęłam na jej skrzydłach
Basia
sierpień 02, 2026 12:03
Hmm.. zaraz to spróbuję zgrabnie połączyć w całość
tetu
sierpień 02, 2026 11:35
Trochę się gubię w tej historii, Basiu. Z jednej strony fajna scenka z jakiegoś party dla dzieciaków, z drugiej — wstawka o miłości. Bardzo podniosły ton, który w momencie wysadził mnie z siodła i mam mętlik w głowie.
Podmiot liryczny też jest dla mnie zagadką. Jakoś niejasno sprecyzowana postać. Masz fajny zaczyn, tylko cała ta imprezka wymaga innej otoczki. Puenta zdewastowała fajny początek. Serdeczności Baś.
x l a x
sierpień 02, 2026 09:24
harlequin