tim koza
st Machar Cathedral
kręcą się wybrańcy z telefonem w ręku
patrzą na białe kobiety duszą się perfumami
w puchatych kurtkach kiedy trzydzieści stopni jest w cieniu.
mewa dopadła resztki kurczaka
którego jedliśmy w niedzielę
podaję Ci rękę
w biskupim ogrodzie i w tym jest coś więcej.
naprzeciw jest cmentarz
i uzależnieni
a światło katedry pozwala odnaleźć
paczuszkę zawiniątko i rylec.
Ilość odsłon: 130





Komentarze
Basia
lipiec 30, 2026 06:55
Ciekawy widok tu malujesz, refleksyjny i prawdziwy. Jest w nim dużo melancholii. To podanie ręki jest małym światełkiem, że nie wszystko stracone.
harald.poems
lipiec 29, 2026 22:47
Demontaż przestrzeni sacrum, w którym światło zabytkowej katedry staje się jedynie użytkowym punktem oświetleniowym dla ludzi z marginesu.
x l a x
lipiec 29, 2026 22:27
Byłoby to ciekawe, gdyby kobiety nie dusiły perfum, a całość tworzyła pewien logiczny ciąg z konsekwencją zdarzeń. W tej postaci to impresyjna wydmuszka.