Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

przeszłość wciska psi nos w rzeczywistość 
zajebałeś to życie mówi 
odbicie w lustrze 
sztychem łopaty sztachami dymu ścieżkami ścierwa

w stuporze zamarły upiór 
bez opery w fotelu

w chmurze na dnie powoli namakam
ni odpłynąć od tego ni wzlecieć tak
zielonkawo siny upiór w stuporze 
patrzymy sobie w lustra



...


Białe kruki 

pewna poetka wyśmiała tomik
który chciałem jej podarować
 
kilka malutkich szarych kartek
wystukanych na maszynie 

mój jedyny egzemplarz 
odrobina pracy i serca

poczułem się jak dziecko 
w krainie sztuki
rozdając ludziom laurki

w sumie racja
ale nie wszystko jedno 


...


porozpadałem się 
śliski jak utytłany ropą 
świeżą krwią 

gadam z trupami 
nie wysypują się z szafy
mieszkają w pokoju przy stole 
palą szlugi i plują spleśniałą kawą

nic nie mam
dobrych słów 
drobnych gestów 
gęstych metafor
mam smród 
strachu po śnie 
nienawiści wystarczy dla dwojga 
a miłości chcę 
umrzeć chcę 

to nieporozumienie dziewczyno
jedno wielkie nie - po - rozumienie 

krew zastyga w skorupę 
pęka na zmarszczkach
coraz mniej mnie 
to może i lepiej może i dobrze 

chodź przytul trupa
na traumę na łzę 





...



wieczorem pijany wyrąbał pół wsi

to jakaś klątwa czy fatwa 
Morgana po morgach gania naga 
jak wstyd się pojawia byś nikł
wariatka  
jak boga kocham wielokrotnie 
i ciągiem rzucała spojrzenia złe 
fatwa i tak ciągle 
ciągnie ciągnikiem po przeoranym psa
a ta wrzeszczy i za nim gania naga jak wstyd
wariatka 




...



mija rok złych przepowiedni
wyliczanka pętelka i sznurek
śmierć to to co czuję 
pocałunek na szyi gdy tuli
coraz mniej ludzi
są trupy i milczymy do siebie 

chciałem przeżyć to do końca 
bez znieczulenia ale ile można konać 
taka to bajka łąki dubajskie 
księżniczki się ruchają za darmo
czarownice za resztki światła 
a ja chciałbym z miłości 

ciemność oblepia
noszę jeszcze w sobie świeczkę 
przygasa
nie chcę cię w tym - przepraszam 

nie głaskaj udawajmy że to nic 
że się najem wyśpię odpocznę 
bo - ciężkie pan miał  
 - ale co
 - życie pan miał ciężkie 
 - jakieś, miałem, tak 
 - to zakończymy na dzisiaj 














...


jest jedynie 
więc najlepiej 

pół godziny do odjazdu pociągu 
a miały być co dziesięć 
ja powinienem być jak się uda

przywykłem 
w cyklu życia się zdycha
dziewczynko w blond włosach 
przecież wiesz

z życia wyrasta mi strach
pokręcone drzewo
bez liści i owoców 
korzeniami sięga nieba

utknąłem w jakimś źródle 
fountain i death is road to awe

dziewczynko w blond włosach 
mogę ci najpiękniej skłamać 
przecież chcesz












...




ona mówi że jestem jej chłopakiem 
a ona moją dziewczyną a to jest jej
dziewczyna i ona nie jest moją dziewczyną 
i nikt mi nie jest w stanie wytłumaczyć co to znaczy 
chociaż jest jeden taki który obiecuje 
że umie

może rozrysuje to na jakiejś planszy
będzie wiele strzałek a w centrum ja 
ale to i tak nic nie znaczy 
bo dziewczynę fajnie mieć raczej 
nawet kiedy nie wiesz co to znaczy 
i dlaczego jej dziewczyna nie jest twoją też 




...


mówisz że się spotkamy 

telepię się jak w delirce
jak na zejściu
do piwnicy po zmurszałych szczeblach 
śmierdzi wilgocią więc nie płacz 

ktoś mówi że na dole jest kontakt
że jest żarówka i światło 
i było tylko po co 
tam zszedłem 

ściany za blisko obślizgłe są 
"znalazłeś?" pyta ciemny otwór 
jeszcze nie bo przecież nie przyznam
że nie pamiętam a może to tu mieliśmy się 

przeciąć i odnaleźć grawitację 
punkt ciężkości i równowagi 
powód dla którego tu jestem 
szczeble do góry są gorsze jeszcze

i ciebie nie ma i ja mniej jestem 
gaszę światło 
obślizgłe ściany przez chwilę odbijają ciemność 
mówisz że się spotkamy

uwazaj na szczeble







...


miało być lekko 
piórko taki puszek
miał się unosić dryfować a
utytłał się krwią 
zatkał krwiobieg 

miało być lekko a ja cegła w muł
głowa mur szyja sznur 

odetchnąć 
wybijam sobie kolejną tracheotomię 
mówią że na to to lobo
i ten urwany śmiech 
kiedy przystawiam pręt do skroni
podaję młotek i mówię 
sam nie dam rady 

to wszystko śmieszne śmieszne 
śmieje się do łez i przez
że takie śmieszne 








Ilość odsłon: 144

Komentarze

sierpień 01, 2026 18:59

Spoko, będę się już kontrolować

sierpień 01, 2026 18:18

Basiu. To zdecydowanie Twój problem, nie czytaj mnie jeśli to obciążenie.

harald.poretry - dziękuję za ślad i opinie

lipiec 30, 2026 07:10

Mocna, bezkompromisowa i dotkliwie szczera rzecz.

Jest w tym surowa, brudna prawda, czerpiąca z najlepszych wzorców poezji ale opowiedziana własnym językiem i przełamana wisielczym humorem.

lipiec 30, 2026 06:32

Zależy mi, dlatego mam nadzieję że to fikcja..

lipiec 29, 2026 17:52

Jeżeli nie znasz autora ani peela to będzie Ci bez różnicy, mi w takim układzie też jest bez różnicy czy myślisz, że te wiersze są o mnie czy kimkolwiek innym z miliardów ludzi.

Proszę również o przestrzeganie regulaminu i o komentowanie wierszy, a nie autora.

Pozdrawiam

lipiec 29, 2026 15:56

Wbrew całej tej plątaninie przekonywania, że autor nie utożsamia się z podmiotem wiersza, myślę że nie możemy napisać niczego co by nie było już w jakiś sposób w nas.. klimat ciężki, cholernie, a skoro już Kleks potwierdził, że istnieje coś takiego jak miłość, to ja Ci życzę i jestem przekonana, że znajdziesz prawdę i miłość.. zacznij tylko szukać, bo dość już chyba tego śliskiego błota. Patrz czasem w niebo i zostań z Bogiem.