Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

  powiedziałaś, że może by do Lusławic

  przestałem spryskiwać mszyce i zapytałem

  a jest coś takiego jak Lusławice

  rzekłaś, że zależy, co komu w duszy gra

  czy tam będzie ktoś oprócz Wieniawskiego

  odparła: będę ja i księżna Lanckorońska

  jak tak to jadę, zatankowałem diesla i sru

 

  zapuściłem jazz na całego i dotarliśmy

  dwór prezydencki był jakiś taki onieśmielony

  obiad na tarasie, potem karmienie kozy winem

  wieczorowa lekcja dendrologii

 

  powiedziałaś: jedźmy do Tarnowa

  zapytałem, czy jest coś takiego jak Tarnów

  okazało się, że było i to całkiem niezłe

  wciąż widzę księżyc obsiadły przez mszyce

  czuję na skórze pocałunki

 

  uzbrojone lotnisko w Jasionce (jest coś takiego)

  prawdopodobnie miałem minę jak Lot

  poprosiłaś, bym nie patrzył, jak wsiadasz

 

 

                 z dedykacją dla mojej Ukochanej

Ilość odsłon: 425

Komentarze

lipiec 27, 2026 21:27

Odloty to jeszcze tutaj: https://poemax.pl/publikacja/16562-strome-schody-lufthansy

lipiec 27, 2026 20:57

Dzięki wokka (a tak w ogóle to jest coś takiego, jak wokka?)

lipiec 27, 2026 19:30

Dedykacje dla ukochanej, jest coś takiego.
.Wiersz z nastrojem i pomysłem.

lipiec 27, 2026 17:40

Ekh, rozstania! Jest coś takiego...

lipiec 27, 2026 17:38

Dzięki Anita za lubienie; tak mnie natchnęło po Jej wylocie. Podobna konwencja to tutaj: https://poemax.pl/publikacja/15009-pojedzmy-do-murzasichle

lipiec 27, 2026 11:55

ładne
lubię Cię, Marku, w romantycznych odsłonach

pozdrawiam z Lublinka (też jest coś takiego ;))