Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

>>> dysOnans: z pokoju nr 13/B2

· artefakt pœty-cki (docelowo: A6)


status: β 0.77 — projekt otwarty

licznik: 49/74 wiersze + „inne”

+ miłość na dachu · arte poemat

+ o czym śni płeć piękna…

i nie tylko · arteminicykl tajemny

+ zaklinacz węży · artecykl na faktach

+ wiersz bez-F-owy

oraz – w druku:

+ 32 glyph arty (wykonane z interpunkcji)

– ponad 20 postaci w około 40 wersjach

+ glypho-sad story · arte-glificzne

+ niespodziewajka · miniaturka (w arcie 17z)


⊙ autor: Σ – ja w jednej literze


  

⊙ obsada (w druku: odkrywana na artach)

– ? = glif nierozpoznany

≡ glosarium póz

brak: w prawo

<'- w lewo

=v na wprost

< lewoukośnie

/> prawouk.


≡ dłoniowzrokologia


o

?':

  z dłońmi ' – postać spogląda przed siebie

  ’ ukośnie w dół

  ‵ uk. w górę


 o

'X' – spogląda w stronę czytelnika

inne: zgodnie z kom-pozycją


≡ w rolach głównych (domyślnie -'>)


JA w różnym wieku:


o

Σ̇' – dorosły

 o

'Ʒ̇ – dorosły <'-

ỏ

λ̇' itp. – jako dzieciak

 o

Σ̇7 – w przyszłości


‚ˎˍˍ,ὄ

ለ¯ለ – QŃ


SONA w różnych kreacjach:


 ọ̃̌

'? – usidlona <'-

 ợˋ

'Ϫ‘ – szykownie <

 ọ̃՚

'? – do snu <'-

‘ọ̃

オ' – ptakiem być…

 ọ̴̃

'‽‘ – niezdecydowana… <


ö

J̓' – JOKEr


AM̸A w dwóch odsłonach:


≀ọ̃

 ?' – po rozłące

 ọ̃≀

'? – dawniej <'-


≡ role specjalne


 ȯ̃

'ꓭ̇ – BABU <'-


SZKRABY dwa:


ò

λ̇'

õ

λ̇'


≡ role pozostałe


 ō

'Δ̇' – MI =v

 ȣ

'Δ̶̇' – LU-Joke-nr1 =v


oͤ

?' – IGO

o͛

Σ̷̇' – CIErŃ

 ȱ

心̇ – DrUcH <

 ọ̌̄

‘?' – Vi />


ô̇

K̇' – ARMA

 ó̸

⸝ᐟ¡Γ – koStUcha


 Ꮄ

'&̇ – VYENA <'-

ᵹ

ⴽ̇' ? – ROBBOt z Ro


 ð

⅃' – SHARAKi


≡ na planecie BEZEF


ᴏ̣᷅

?' – LORA

ᴏ̣᷆

?' – AUNA


UHOKI rodzinnie:


 ȯ̒

'Ʋ̶̇ – OHI i… <'-

 ȯ̊

'Ʋ̴̇ – OHIA

 o̒

'ʋ̵̇ – OHIK

 o̊

'ʋ̴̇ – OHIKA


  

I¡> ja-Σ-MW (arty: w druku)

≡ czytaj, oglądaj, rozgryzaj, powracaj

— miłej zabawy!


  

≡ dżi-π przewodnik

¡> glyph art

°¡> art 90°

^¡> art pionowy

¡>> seria artów

  ¡› arty serii

  ¡›› arty serii rozproszone

›> filar

> wiersze

>> cykl itp.:

  >› ogniwa

  >›› ogn. rozpr.

  › mini-ogniwa

,>>› odnoga xX

  ,> eksperymenty

  ,>> cykl

    ,>› ogn.

¡·>> arte-glificzne:

  ¡·› ogn.

·>> arte(mini)cykl:

  ·› rozdziały

=› sentencje

?ī radyjko


  

· ·> login: welcome.


witaj w moich skromnych progach

pokoju numer trzynaście


rozgość się proszę – nie krępuj

kawę czy herbatę?

czy coś z barku?

czuj się jak u siebie w domu –

czym chata bogata – tym rada


zapraszam do lektury

mojego fiku miku tomiku – „żółte papiery”

tylko ostrzegę – małym druczkiem

nie o kwiatach


II°¡> wesoła ferajna (w druku)


> moje ID: Σ · prolog


identyfikuję się jako Σ-INFJ-T – Mr X-Ray

po zęby uzbrojony w sz6sty zmysł

choć uznasz że brak mi 5-ej klepki


widzę kątem oka – w podczerwieni


nie wszyscy zza ambony będą pochwaleni

a z jajogłowych z immunitetem – chyba kpisz

nie wierzę w żadną sfabrykowaną zmorę

specom na biało od wciskania nam lęku-leku

że wtedy stanę się bohaterem bez peleryny

i spikerom w ramce z niusami z kapelusza

z bazą wpatrzonych w obraz psycho-fanów

z głową czerwoną w wizjerze termowizora

zamiast niebieskiej


> termo-soczewki


przez termowizor – pokrótce objaśnię

widać w ciemności

obiekty żywe na czerwono

martwe są niebieskie

urz.: wykrywa promieniowanie IR


w poezji –

w zabawie ukrytych znaczeń

to po prostu empatiometr

kogoś do rany przyłóż pokaże w czerwieni

a zimnego drania – całego niebieskiego


warto mieć serce ciepłe-czerwone

ale głowę – chłodną-niebieską

w uproszczeniu bo w poezji

dozwolone są wszystkie chwyty


zatem w termo-soczewkach – tech-bajur!

lodowaty N-arcyz

nie powinien się poruszać


> auTo-portret


moje D-N-A: duchowy nadwrażliwiec

autonomiczny


INFJ nadinterpretator

czy pod skórą nie kryje się diabeł –

oskarowy gracz-pokerzysta

z holy-hood


– a dalej – enneagramowy chirurg moralny

nad samym sobą

siódemka numerologiczna – sensodrążyciel

uparty jak osioł do celu prący

Koziorożec


wybrał mnie siwy starzec z długą brodą

wskazał drogę do wyjścia na ludzi

więc zabierajcie ten czerwony dywan

spod moich stóp

i flesze

– jeśli światło tylko we mnie


> świato-czuły (miniaturka w toku)


  

III°¡> gość proszony

›> mój MI


mój Mi Okiem obdzierał do nagości

nie było nikogo komu nie byłby bratem

z sercem na dłoni


choć nie wynosił się ponad innych

wpół-świętym co garbili się pod figurą

był solą w oku

ujrzeli w nim jak w krzywym zwierciadle

własną ka-ry-ka-tu-rę


i choć operował na otwartym sercu

widział że z ich oczu nie bije ciepło

że mimo chęci na nic im się zda


słynął z ciętej riposty

gdy przygadał – jedni opuszczali głowy

drudzy udawali głuchoniemych

a jeszcze innym włosy stawały dęba

słowo jego stawało się ciałem


o samym świcie wypływał łodzią na połów

po powrocie chlebem się łamał z pozostałymi

karafkę wina zwykł mieć pod ręką

wieść niesie — człek nie z tej ziemi

widywany nad wodą


=› nieważkość


wyobraź sobie –

możesz chodzić po wodzie –

metaforycznie

po zrzuceniu tego co ciąży


>> asymetria 7-ki · dyptyk

>› 7 · dI


· lepiej z losem nosa nie zadzierać

bo naostrzy sobie zęby

· ciułać do kabzy na umór też nie ma co

aż umkną najlepsze lata

· czy o zgrozo włazić między dwoje

· lepiej by od czyjejś dobrej passy

nie rozbolały cztery litery

· a kurek alko-lukru zakręcić

· głowę sobie kimś zawracać – to głupie

gdy najpewniej ma to w nosie

· źle leżeć plackiem – samo się zrobi

dzień w dzień przerzucać swoje role

ukochanej osobie na głowę


>› L · dII


· to piękne pochylić się nad drugim

dłoń podać jak swój do swego

· nie żałować na posiłek grosza

tylu wokoło śpi pod gołym niebem

· w ramiona wracać bez alibi

· unieść dwa palce w górę – miłe

kiedy tylko ktoś sen swój wyśni

· miło też powiedzieć sobie stoP

więcej za kołnierz nie wylewać

· puścić płazem urazę jak najprędzej

w diabły – tam gdzie jej miejsce

· a powinności pilnie pełnić w porę

śpieszyć z całą swoją po-mocą


IV°¡> lustrownia 3D

>> nie ten JⱯ

>› auTo-dialog


spójrz przyjacielu moje alTer ego

na siebie wyniosłego o pół raza


któż przypuszczał – że NAJWYŻSZY

ukryje tyle prawd w gabinecie luster


na dłonie-grabie spójrz tu w lustro

w maślane oczy w to obok – nieczyste

i w kolejne – na swoją skwaszoną minę

czy to nie dlatego że inny szczerzy zęby

w to tu – niewyraźnyś jak na bani

i w to – czyś nie dostał białej gorączki

co szkodzi cerze – wiedziałeś?

a w tym – o proszę! – no spójrz!

jakie masz ręce powykręcane


› kolejką górską (miniaturka w toku)


› w autku zderzakowym (miniaturka w toku)


› karuzelowo (miniaturka w toku)


> głębia


z zasady nie wierzę na słowo nikomu

a co dopiero z dłonią na kształt pistoletu

przyłożoną wprost do czyjejś skroni

czy to aby nie on sam ukryty w ja

byś omylnie przez ciągłe powielanie

założył że w-skazany to zły i kropka


jak z oknem-lustrem science fiction

do podglądu kogoś innego

okiem szpiega-kameleona

jakoby lustro weneckie było świętością

dasz rękę uciąć – obudzisz się jednoręki

bowiem lustro o którym mowa

to w istocie lustro fenickie


> optyka


wśród nas są Obcy – tak ich zwę

bo czy to ludzie

o oczach co się nie mienią

którzy sztucznie się uśmiechają

łżą sztuczną łzą


mają ręce i nogi z pozoru Ziemianie

– nie przybyli skądś spodkiem


nie są wampirami z legend

choć wysysają z człowieka krew

jaszczurami też nie

niemniej z gracją wtapiają się w tłum

na język łapią gadką-szmatką

nie są też wężami

acz sączą jad gdy wokół kogoś się owiną

na ogół ofiarę paraliżują mini-dawkami

a spod ściany się wyślizgują

zagraniem myszy


V°¡> niemiło-ść

>> plan bE++

>› plan bE


po kiego wypruwać sobie żyły

robić za podnóżek aktorzyny z wyżyny

że cały rezon uleci uleci uleci


kto zamknął nas w bańce mydlanej

w dołek wpędza zmyślonymi wytykami

sam bez skazy poza brakiem ogłady

udanie pozuje – dzień dobry mówi

profesor Arcy-dziur w całym

że z duszą na ramieniu pełnisz posługi

na krok nie wychodzisz z jego cienia


szkoda siebie na kata-strofę

dawać sobą pomiatać w roli ofiary-adwokata

kiedy jest wyjście – ewakuacyjnE


› +plan dD


od kogoś z kim jest ciągłe napięcie

jedyne wyjście – odwrócić się na pięcie

i nie oglądać się przez ramię

a jeszcze będzie pięknie


tędy –

drogą Duchową

lepszej nie ma

by nie przewracać się w grobie

że nie pomogło się sobie


w trybie odwróconego R-atownika

miłością do siebie – strażnika


› +plan i


i to jest plan!

plan dD działa Doskonaleee

nie obiecuję – rekomenduję

wiem po sobie i tyle


chwalę – bo wyszedłem z trwogi

po trwodze trzymam się go dalej

i przed trwogą

dobrze być osobą od serca

z głową – pamiętaj


żebyś nie po-kochał byle kogo

bez echa – całym sobą


> hipnotyz@cje


wiesz może kto te nazwy wymyślił?


przynęto-romantyczne love bombing

istne Los Vegas na loterii

czy stopą w drzwi-drzwiami w twarz

co też stosuje głowo-włamywacz

łącznie z marchewką na kiju

żabą gotowaną na dokładkę – ble!

pachnie mi tu francuską kuchnią


jakby tego było mało gra niską piłką

w grze aktorskiej – i przesuwa bramkę

gas-lajtuje – z precyzją podtruwa

i uwaga uwaga… wisienka – kara ciszĄ

zna przeróżne triki-hipnotyki


wodzi za nos –

potrafi latami rzucać ofierze okruchy

głodne kawałki – cud-miód na uszy

o M


  

VI°¡> senno-szkliście

›> zawiłość M


to słowo na M winno się pisać wielką literą

bywa że jest miło-

a niekiedy to same -ość w gardle –


jednym słowem wtedy to magnetyz-m

obiektu bez dostępu – m̷ w szkle

lub we m̷gle – niegdyś u boku


w lustrzanym odbiciu mniej boli

o ile w ogóle

– uchodzisz za czyjeś m̷ poza zasięgiem̷

lub m̷inione – utratę-m̷ękę


wcześniej małe m w łonie M z prochu powstaje

by później w łonie MN w proch się obrócić


koło dużego M wielorakie N

na drugim biegunie M

z ukrytym Z-łem – w bok przekręcone

w N-arcyzie – miłością się nie darzy

jeno swój obraz na piedestale


po dodaniu do duetu MN < W i odwróceniu

otrzyma się triadę – wnm

„te trzy: wiarę–nadzieję–miłość

z nich zaś — największa jest M”


=› eM własne


„byś mógł kochać bliźniego

jak siebie samego”

ze wzajemnością

– siebie najpierw pokochaj


> mroczny ja


wyjątkowo sobie cenię

mroczną supermoc

dzięki której utrzymuję temperaturę

i ciśnienie w normie

siebie w formie


bez huku potrafię trzasnąć drzwiami

nagle – trach! bach! – i po diable

o dziwo nawet obrotowymi

że dobry ślusarz rozłoży ręce

tylko tyle i aż tyle i nic więcej


nie znoszę kiedy ktoś jest dusigroszem

nie zepsuł się od pieniędzy – już taki był

oczy bolą nad moją dolą – całuj klamkę

listę mam dłuuugą-długo bym wyliczał

może lepiej przejdę do sedna

jeśliś energopijca – pa

krzyż na drogę – bo mogę


> zapytan?e holistyczne


czy jeśli utrzymam nerwy na wodzy

to przedwcześnie nie wysiądzie mi serce

a przed urazem kręgosłupa

czy uchronię się dzięki postawie moralnej

czemu się przewlekle zachorowuje

cisi zabójcy spędzają sen z powiek

czy winą obarczać los

czy siebie zaniedbaniem

ciała znaczy się – nie ducha

co jeśli zdrowie psuje się od głowy


szlachetny – czy odejdę we śnie po świętach

zobaczę się z najbliższymi ostatni raz


by im powiedzieć że ich kocham


>> liryka osobista

>› dla Mamy


dziękuję

że stajesz na głowie

gdy mój świat obraca się do góry nogami


przepraszam

za wszystkie te chwile

w których miałaś ze mną

trzy światy


i proszę


  

na tamten świat się nie śpiesz


>› dla Taty


dawno masz wybaczone

że przepadłeś jak kamfora

choć nie było mi lekko


wybaczam że nie chwytasz za słuchawkę

bo może

albo

albo


nie wiem


  

może ten świat już opuściłeś

(niech ziemia lekką ci będzie)

jeśli z czyjejś ręki


wybaczam


temu przez kogo tam jesteś


VII°¡> cmentarzysko

> wersy koStUchy


nazywaj mnie zimną Su (póki żeś żywy)


rzadko komu odetnę zasilanie podczas snu

to romantyczne-niemakabryczne


wolę by konał calutki w posoce

nie całkiem sam u siebie na przed-stypie

lub gdy półżywy z zegarkiem w ręku

wyczekuje mnie już w oknie


niekiedy też wejdę w skórę skrytobójcy

a nieszczęśnika rozsławię – przepadł

nie mniej cieszy mnie widok narwańca

byle wysoko – najlepiej na wiadukcie

by wpadł pod koła po starciu z grawitacją

i nie wyszedł z tego wyjściowo


> dni poLiczone (wiersz ramowy w toku)


> testament (wiersz w toku)


=› … (sentencja w toku)


VIII°¡> niedoczekanie LU

>> dysutopia

>› witaj w raju


w roli wszechwładcy-psychopaty

może następnym razem po reinkarnacji

zredukuję świat o jedno zero

gdzie pluskwa zajdzie wszystkim za skórę

osobisty anioł stróż-intruz – włos się jeży

z okiem przy dziurce od klucza

drażetkami porannymi i do snu


uziemi gdy się wpieni – tego kto podskoczy

po dacie przydatności na amen


pode mną zasiądzie krąg oddanych mi osób

nad całą resztą pod osłoną wielkookich latarni

w gęstych cyber-corpo aglomeracjach

monumentalnego neo-rezerwatu


› QR-dłoń


och!


wygodniś się znalazł

już nie ze słuchawką-lupą w kieszeni

a z super dłonią premium

że świat pełen pokus staje otworem

i paczkomat – na wyciągnięcie ręki


elektro-(wo)man

póki pluskwa-wredota – wrzód na tyłku

nie da popalić


› twój Robbo-t


ach!


na samą myśl mam dreszcze

że niedługo przyjaciel Robbo-t

lepszy od psa głodomora

po którym trzeba sprzątać kupki

skiniesz – wykona robotę


przyniesie poda pozamiata

wysłucha wymasuje o nic nie zapyta

robot od (bez) serca


› wariograF


ha!


z własnej bezwoli niemal święty

świetny-przeklęty gwoli ścisłości

pod czujnym okiem opatrzności!

– rąk nie pobrudzisz

dnie i noce bez zakłóceń


nie zbłądzisz – e-oko nie zamruga

goły i wesoły nie roztrwonisz na pierdoły

w niby raju – zegarowym


› com~fort


heh


po ewolucji w zieloną kropkę

wręcz nietykalną – nie zginiesz

profil wirusowy – niedoszły

stale na radarze najnowszej generacji

od przewinień się nie wywinie


z chwilą zmiany statusu na czerwony

nim się obejrzy służby zwiną

z grobową miną


› instant x


hmm


kaleką nie zostaniesz

nie zeżre do strzępu

nie ugrzęźniesz w czterech ścianach

jak mucha w smole – po kolana

czy po szyję – warzywo


zanim ból się nasili

e-ręka jak ręką odjął załatwi sprawę

złotym prądo-strzałem


> R1 (wiersz ramowy w toku)


> B2 skrzydło (wiersz w toku)


  

IX°¡> ja-źnio-rozdwojony

›> między M a W


Σ cały ja: MW w jednym — ot co!


po pierwsze M-zawiły

od smutnych oczu serce się kraje

a pięści same zaciskają

– to skurcz Współczucia

nie mogę patrzeć na z-winnych

gdy uchodzą na sucho


ale-ale – bez kropli złej krwi

pająkom zawsze życzę szerokiej drogi

wysokich lotów – ćmom


z drugiej strony W-yobcowany

i Σmpatyczny do bólu

ceniący sobie swój święty spokój

od ludzi niedoli i ludzi dobrej woli


jednak cieszę się jak małe dziecko

na obcy uśmiech – za gest

aż łezka w oku się kręci


jako Σ równam się MW: spoza H (drabinki)

gdzie duże W – drugie największe po M

jest mi warte więcej niż Ż-ycie

pod cudze widzimisię


> AK-1-2


dzień dobry – czy to urząd patentowy?

tak? – super – chcę złożyć wniosek

z projektem mego new-hitu

co to takiego? – już mówię –

karabin dwunabojowy obusieczny – tadam!

z lufą w kształcie U na lewym boku

pociągasz za spust raz i – pif-paf –


dla kogo ten U-gnat? pyta pani –

dla misia Fisia i misia Gogo!

– dla lepko-rękich p-oszukiwaczy

u kogoś w smutku-ogródku

a niech ich –


nie – nic nie brałem –

przecież ma pani podobne zdanie

czy nie? że to dranie!

więc tak! – dobrze pani słyszy – pistolety –

powinny strzelać do tyłu


>> z psycho-anatomii · dyptyk

>› kocham Was · dI (w toku)


>› i nienawidzę · dII (w toku)


X°¡> powidoki

> o szklance wody


jako chłopiec byłem niezniszczalny

ciekawskim eksploratorem-kaskaderem

w ruchu ciągłym z pauzą na wieczorynkę

z procą łukiem mojej autorskiej roboty

i milionem pomysłów na minutę

i z bananem od ucha do ucha

– gdy dorośli kłaniali się pieniądzowi na żyłce


może na starość nie będzie najgorzej

sprawię sobie porządny noktowizor ze słuchawką

a jeśli doczekam pełnej automatyzacji

wyjmę z gęby zęby – same się umyją

jeśli kiedyś wyrośnie mi spod ręki podpora

oby nie okazała się jedyną


>> wiosna-zima · tryptyk

› wiosna-lato · tI


wpierw stawiasz pierwsze kroki

a oczka przecierasz – nic nie umknie

i na uszko szepczesz swe tajemnice


hop! hopla! na łóżko do boju z poduszką

ze snami przed samymi oczami

figlom i swawolom oddany po uszy

u dorosłych na językach


› lato-jesień · tII


z wiekiem – bywa że chadzasz struty

a wzrokiem szukasz punktu oparcia

i uszy więdną z cudzego nietaktu


nie bez nadepnięcia komuś na odcisk

bez spoglądania na kogoś spode łba

sam z brudem za uszami

w język i tak się nie gryziesz


› jesień-zima · tIII


u schyłku się nau-tykasz: tk-tk

a perspektywy już nie te same

i słuch płata figle


przejść z punktu a do b – mordęga

nie dość że w brylach nieróżowo

to jeszcze głuchy telefon nie bawi

o ile masz komu język strzępić


XI°¡> z odsieczą – księżniczce

>> niebaJka · trylogia+

>›› niebaJka


nie kupuję bajki o porwanej księżniczce

smok jej wbrew woli nie trzymał

odeszła do niego od nieukochanego

– ten zaszył się w jaskini


nieprawdą jest że smok zionął ogniem

oziębły-mroził krew w żyłach

że księżniczka znajdowała się w wieży

a w młynie – nie do mielenia zboża


rycerz–zakuty łeb co po nią przybył

księżniczkę o bielmich oczach

długo obrywał skrzydłem wiatraka

zanim na oścież otworzyła się przy-łbica

że zawrócił – po rozum do głowy


>›› niebaJka · prequel


kiedy rycerz – w którego później się wcielił

poznał na dłużej ukochaną

z miejsca uczynił ją swoją damą

przynosił chrust polował łowił ryby

ona pilnowała ognia


było im we dwoje jak w bajko-raju

dopóty dopóki żar między nimi nie wygasł

mówić zaczęli do siebie w obcych językach

niezręczna stała się nawet cisza


umęczona afonią uwierzyła w bajkę

dżentel-memowi – Jokerowi w lśniącej zbroi

o love story – a trafiła na drugi plan

komedio-horroru klasy B-lef


> pustka


ten wiersz jest biały

nie z uwagi na brak sztywnej ramy

rytmu

rymów

czy interpunkcji prócz kropki nad i


ten wiersz jest tak biały że aż czarny

jak ściana

jedna

druga


czwarta nie do wyburzenia


z zawieszoną ramką

w której luba odwróciła wspólne zdjęcie

z datą pierwszej kliszy na wierzchu


>›› niebaJka · sequel


rycerz ruszył na pewną zgubę

z zacięciem – acz bez zielonego pojęcia

że smok od siedmiu boleści –

okaże się pato-rycerzem w czarnej zbroi


więc księżniczki od niego nie uwolni

z pewnością nie mieczem obusiecznym

– co najwyżej może pomóc w ucieczce

gdy ta najpierw chwyci za klamkę

drzwi s-pokoju ma wszak otwarte


ten posiadał pro-degree bio-logii-k

bawił się nią w kotka i myszkę

byle tylko spod miotły nie wystawiła noska

narkotyzował – adrenændorfinami


  

XII°¡> u korzeni

›> dialog z Drzewem


odpowiedz mi drogie Drzewo

najstarsze spośród drzew

z koroną nie do pozłoty

sięgające korzeniami tego co było przed nami


skąd mój Mi miał takie obycie

że wiódł zgodne z duchem swym życie


bywał w pro-zdrowocnym lesie

gdzie hałas się nie niesie

a na pustynię szedł pościć – w samotności

w góry – rozproszyć czarne chmury

i nad wodę – po — oddech


człowiek o wyższości N nad n już nie pamięta

z byle czym-bzdurą stawia naukę nad Naturą

wkoło bombardowany z frontalnej tiwi-ściany

pigułkami oh ah! na całe zło – to i tamto

gdy chodzi o mamonę nie ma to tamto

by żyło się nam „zdrowiej”

– ale weź ino to głośno powiedz –

się dowiesz – żeś teoretyk spiskowy


co mnie Σ: WM w jednym – bardzo! – obchodzi

bom witamino-mineralny nieformowalny


> Drzewu (miniaturka w toku)


> … (wiersz ramowy w toku)


> … (wiersz ramowy w toku)


>›› niebaJKa · aftermath


rycerz–hiroł dał się nabić w butelkę

po liście od księżniczki w potrzasku

co noc nos chustką wycierała nad niedolą

w błędzie – że Jokera łatwo się pozbędzie

przeca ma go pod kontrolą


a poddawana była wiekowej sztuczce

– bo oN stawał w drzwiach rozkrokiem

raz tyłem innego razu bokiem


Joke-r – Klaun – gdyby wtedy istniało on-life

byłby stałym bywalcem lansbooka

z markowym zegarkiem na ręku w makro

– posiadał tatuaż szczególny – lejdi-ugiętej

pod naporem krzyża


> kamyk przydrożny (wiersz w toku)


> efekty uboczne


nie myśl tyle – o to to to

bo zostaniesz myśliwym

chodzi za mną odkąd pamiętam


nierzadko uśmiecham się pod nosem

drogą-błogą że leki nie pomogą

jak głupi do sera

i selera


raz siłowałem się z klamką drzwi twierdzy

nie chciała się na mnie otworzyć –

immobilizerem od przemieszczacza

innym razem wykręciłem taki numer

nie do tej osoby – co trzeba

gadam do słuchawki jak do kosmity

z choinki chyba urwany

kiedyś wyszedłem w koszulce na opak

ubawem po pachy

gdy kurz już opadł


=› cicho sza (sentencja w toku)


XIII°¡> uwewnętrznienie

>> samo-zd!+

>› samo-zd!agnozowany · epilog


omijaj mnie szerokim łukiem

z remedium na mą egzystencję

do konsumpcji używam gumowych sztućców

a z jednym otwartym okiem zasypiam

w piżamie czarnej owcy


słyszę: do-rE-mi-fasola-si-do < 16Hz

nie w smak obcym niEludziom

też się dziwię co ze mnie za czub

o szeregu odchyleń – od autodialogu

aż po zatrzaśnięcie drzwi


mam w głowie miszmasz – i to ho-ho

niejeden nie byle ex-pert wzruszył ramionami

teraz mam to czarno na białym


› +halu-cynika · errata


że co? ile? aż tak mnie jeszcze nie pogięło


aaa rozumiem –

połowę temu specowi

u którego będziesz się terapeutował

zaraz po mojej wizycie


a co sądzisz o tym że dam połowę

i twoim terapeutą będę ja – no ba!

z tym że kasuję dwa razy tyle co ty

ale od ciebie wezmę tyle ile ty ode mnie


tym sposobem nikt z nas nie straci

za dziękuję – oboje zdrowi


> mini-wytrych (miniaturka w toku)


> luft (miniaturka w toku)


> O₂ (wiersz w toku)


  

> π (wiersz w toku)


  

XIV°¡> na fali

> poezjo moja heroino (wiersz w toku)


,>>› z mego-labo

,>> mówisz i miszmasz · cykl

,>› nekrolog LU


jako Σ – MW – czczę literę M

kojarzy się z miłością

i ma w sobie Vi – od victory


jeszcze bardziej sobie cenię W

wolność – oraz ww – wolną wolę

W z dwóch Vi się składa


LUcyfrajerze – słyszysz – ponoćś Buk

a głupiś jak but

prędzej czy później poniesiesz klęskę

– Arma się w tańcu nie pipi

kuloodporna – ze skitraną kataną

zawita z zimną Su

w dniu sądu chadzają razem


może nawet zza światów powróci sam Mi

– świat nie padnie do twoich stóp

toż to marzenie ściętej głowy

łap za łopatę – kop sobie grób


,>› last minute


IGO mój drogi –

racz się przede mnie nie wpychać

nie jesteś przezroczysty


a ty kolego CIErNIU

weź usuń się w cień

nie męcz żesz buły


żeby nie było nic do was nie mam

dwa bilety na wczasy – złamasy

all inclusive i w ogóle raj-naj

zimne driny i gorące dziewczyny


to jak fair deal?

taksa już jedzie – tu są drzwi

skrzydlak czeka – walizki spakowane

się wie – o niczym nie zapomniałem

nie ma za co – komu w drogę temu czas

o! taksa podjechała – bawcie się

nara


,>› … (wiersz w toku)


,>› … (wiersz w toku)


,>› … (wiersz w toku)


,> melo-wiersz nad-dźwiękowy


już gnam – piękna na uwięzi

na wprost

na łeb

na szyję

za góry za lasy za ocean

– niespokojny

na ratunek


i frunę

na rowerze

na przekór logice

z kajakiem na plecach

– by zdążyć na wieczór

na randkę


i płynę

– falom na pohybel!

na smoczą wyspę

na horyzoncie

za chwilę naszą na wyłączność


i wspinam się już

smokowi na grzbiet

na szyję-łeb

na jego nieszczęście

ciach! bach! – padł!

– na dobre padł


oto jesteś

na balkonie

nad wyraz piękna

czekająca na miłość (na zabój)


już jestem

na miejscu

z czerwoną różą

z czekoladą z marmoladą

nakręcony na całusa


otwieram…

a ty nagle – jak na ironię losu

znikasz z mych oczu –

z dźwiękiem budzika


,> wiersz-thrill do-pa-minowy (wiersz w toku)


,> wiersz żwawo-niedorzeczny


rzekł rycerz sam do siebie

że nudno tu na dworze

że księżniczce pomoże

wyruszył za góry za lasy i przez morze

i gdy w końcu dotarł do wieży –

oczy ze zdumienia przetarł

– już tu uff! a tu ni stąd ni zowąd

w jego stronę nadbiega smok

lecz rycerz dostrzegł go –

przechytrzył – odskoczył w bok

smok głową walnął – ani drgnie – leży

– na drzewie się biedaczyna zatrzymał

źle wymierzył


wstawaj – wrzasnął rycerz do smoka

o nie nie no nie co to za heca!

że padłeś nie od miecza

– zły że targał oręż dni trzy

na grzbiecie swojego wierzchowca

w chłodzie deszczu i wietrze

lepsze to niż w żarze-skwarze

wtedy by się zagotował

że z tyłu pali w zbroi ze stali

w której w pocie czoła –

galopował na głodzie w niepogodzie

po piękność że ulalala – rozmarzony

wciąż bez żony


prawie u celu spojrzał ku górze –

tam ona – prawie że narzeczona

ręką macha spod wielkiego parasola

z tarasu jak w bajce – na wieży

i uśmiecha się ładnie

i pupą kręci zgrabnie i mróży oczy

– to dlatego smok się zauroczył

chyba śpi – słychać chrapanie

niech śpi – wstanie sam na śniadanie

pomyślał rycerz – już u drzwi

co z różą w ręce przybył na randkę

szarpie za klamkę raz drugi i nic!

drzwi zamknięte!


pech chciał że na cztery spusty

a w żołądku burczy że siły brak

ale miał przecież stalowy bark

w zbroi – na którą wcześniej biadolił

bum! bach! huknęło – i po drzwiach

aż smok wstał! więc rycerz naprędce

złapał księżniczkę za rękę

i przerzucił ją przez ramię –

o ty chamie! – konwencję łamiesz!

wybacz – odparł – trochę się śpieszę

smok będzie tu zaraz – nie pogadać

dobra – cięcie – koniec bajki

w najlepszym momencie


  

XV°¡> na poddaszu

·>> miłość na dachu

  · arte poemat (w toku)

intro·› …


chI·› …


chII·› …


chIII·› …


chIV·› …


chV·› …


outro·› …


  

> π (wiersz w toku)


  

XV°m̷+¡·>> glypho-sad story

  · arte-glificzne

m̷-act¡·› skrzyżowanie dróg

i-act¡·› iskrzenie

ł-act¡·› pod jednym dachem

o-act¡·› tarcia-niesnaski

ś-act¡·› na walizkach

ć-act¡·› żar i żal


  

> π (wiersz w toku)


  

-> logout


to byłoby na tyle

dziękuję za poświęconą chwilę

do następnego – zapraszam

zdrówka życzę


moje motto na drogę

i pogodę

w podzięce


zamiast szukać u innych wad

w najlepsze –

kopiuj to co lepsze

czego u siebie brak


> Ø


z głową u mnie okej – okej!?

gdybyś pytał


choć po lekturze tomiku

cieszę się że dotarłeś aż tu

zdanie możesz mieć zgoła odmienne –

że coś ze mną nie teges


jestem nader zdrowy – uprzedzę

tyle tylko że dziwaczej

i taki już zostanę – nie inaczej

czy – jak wolisz

zdrrrrrrrowo-odklejonY


  

XVI·thxyzźż·¡>>

t¡› YO!

h¡› _

x¡› see ya…

y°¡› z pasażerami na gapę

z¡› …a kuku! – z niespodziewajką

ź¡› ups!

ż°¡› na postoju


  

XVII·a+BbCc·¡>>

a°¡›› party odjazdowe

B^¡›› levelled-up campervan

b°¡›› dream team

C^¡›› underground apts

c°¡›› the hidden labo


  

XVIIɔ°¡> out shopping

·>> o czym śni płeć piękna

  · arteminicykl tajemny (w toku)


  

XVIIƆ°¡> powołany

·>> zaklinacz węży

  · artecykl na faktach (w toku)


  

XVII·EƎe·¡>>

E¡›› on the planet bezeF

Ǝ^¡›› the Great Tree

e°¡›› bye-bye strange-r…


  

›>> wiersz bez-F-owy (w toku)


  

☛ index – z dżi-π uproszczonym

≡ mikrozakresologia

– zakres ciągły

~ zakr. rozpięty

:: forma dwustronna+


1–200. >>> dysOnans: z pokoju nr 13/B2

  · artefakt poety-cki

1. I¡> ja-Σ-MW

  ≡ info

2. ≡ dżi-π przewodnik

3. login: welcome

4. ≡ dłoniowzrokologia

5. II°¡> wesoła ferajna

6. moje ID: Σ · prolog

7. termo-soczewki

8. auTo-portret

9. świato-czuły


10. —

11. III°¡> gość proszony

12. ›> mój MI

13. =› nieważkość

14–15. >> asymetria 7-ki · dyptyk

14. › 7 · dI

15. › L · dII

16. —

17. IV°¡> lustrownia 3D

18–21. >> nie ten JⱯ

18. › auTo-dialog

19. · kolejką górską

20. · w autku zderzakowym

21. · karuzelowo

22. głębia

23. optyka

24. —

25. V°¡> niemiło-ść

26–28. >> plan bE++

26. › plan bE

27. · +plan dD

28. · +plan i

29. hipnotyz@cje


30. —

31. VI°¡> senno-szkliście

32. ›> zawiłość M

33. =› eM własne

34. mroczny ja

35. zapytan?e holistyczne

36–37. >> liryka osobista

36. › dla Mamy

37. › dla Taty

38. —

39. VII°¡> cmentarzysko

40. wersy koStUchy

41. dni poLiczone

42. testament

43. =› …

44. —

45. VIII°¡> niedoczekanie LU

46–51. >> dysutopia

46. › witaj w raju

47. · QR-dłoń

48. · twój Robbo-t

49. · wariograF

50. · com~fort

51. · instant x

52. R1

53. B2 skrzydło


54. —

55. IX°¡> ja-źnio-rozdwojony

56. ›> między M a W

57. AK-1-2

58–59. >> z psycho-anatomii · dyptyk

58. › kocham Was · dI

59. › i nienawidzę · dII

60. —

61. X°¡> powidoki

62. o szklance wody

63–65. >> wiosna-zima · tryptyk

63. › wiosna-lato · tI

64. › lato-jesień · tII

65. › jesień-zima · tIII

66. —

67. XI°¡> z odsieczą – księżniczce

68~78. >> niebaJka · trylogia+

68. ›› niebaJka

69. ›› niebaJka · prequel

70. pustka

71. ›› niebaJka · sequel


72. —

73. XII°¡> u korzeni

74. ›> dialog z Drzewem

75. Drzewu

76. …

77. …

78. ›› niebaJka · aftermath

79. kamyk przydrożny

80. efekty uboczne

81. =› cicho sza

82. —

83. XIII°¡> uwewnętrznienie

84–85. >> samo-zd!+

84. › samo-zd!agnozowany · epilog

85. · +halu-cynika · errata

86. mini-wytrych

87. luft

88. O₂

89. π


90. —

91. XIV°¡> na fali

92. poezjo moja heroino

93–105. ,>>› z mego-labo

93–97. ,>> mówisz i miszmasz

93. ,› nekrolog LU

94. ,› last minute

95. ,› …

96. ,› …

97. ,› …

98::99. melo-wiersz nad-dźwiękowy

100::101. wiersz-thrill do-pa-minowy

102::105. wiersz żwawo-niedorzeczny


106. —

107. XV°¡> na poddaszu

108::114. ·>> miłość na dachu

  · arte poemat

108. · intro·› …

109. · chI·› …

110. · chII·› …

111. · chIII·› …

112. · chIV·› …

113. · chV·› …

114. · outro·› …

115. π


116. —

117::122. XV°m̷+¡·>> glypho-sad story

  · arte-glificzne

117. · m̷-act¡·› skrzyżowanie dróg

118. · i-act¡·› iskrzenie

119. · ł-act¡·› pod jednym dachem

120. · o-act¡·› tarcia-niesnaski

121. · ś-act¡·› na walizkach

122. · ć-act¡·› żar i żal

123. π


124. logout – z sentencją

125. Ø · autorski ≈ palindrom


126. —

127–133. XVI·thxyzźż·¡>>

127. · t¡› YO! – z moim podpisem

  ⍟ moje metadane

128. · h¡› _

129. · x¡› see ya…

130. · y°¡› z pasażerami na gapę

131. · z¡› …a kuku! – z niespodziewajką

132. · ź¡› ups!

133. · ż°¡› na postoju


134. —

135~183. XVII·a+BbCcEƎe·¡>>

135. a°¡›› party odjazdowe

136. B^¡›› levelled-up campervan

137. b°¡›› dream team

138. C^¡›› underground apts

139. c°¡›› the hidden labo


140. —

141. XVIIɔ°¡> out shopping

142::153. ·>> o czym śni płeć piękna…

  i nie tylko · arteminicykl tajemny

142. · I.

143. · II.

144. · III.

145. · IV.

146. · V.

147. · VI.

148. · VII.

149. · VIII.

150. · IX.

151. · X.

152. · XI.

153. · XII.


154. —

155. XVIIƆ°¡> powołany

156::179. ·>> zaklinacz węży

  · artecykl na faktach

156. · I.

157. · II.

158. · III.

159. · IV.

160. · V.

161. · VI.

162. · VII.

163. · VIII.

164. · IX.

165. · X.

166. · XI.

167. · XII.

168. · XIII.

169. · XIV.

170. · XV.

171. · XVI.

172. · XVII.

173. · XVIII.

174. · XIX.

175. · XX.

176. · XXI.

177. · XXII.

178. · XXIII.

179. · XXIV.


180–183. XVII·EƎe·¡>>

180::181. E¡›› on the planet bezeF

182. Ǝ^¡›› the Great Tree

183. e°¡›› bye-bye strange-r…

184::185. ›>> wiersz bez-F-owy


186. —

187–197. ☛ index

187. ≡ mikrozakresologia

188. strony 1–9

189. s10–29

190. s30–53

191. s54–71

192. s72–89

193. s90–115

194. s116–133

195. s134–153

196. s154–179

197. s180–200


198–199. ⊙ skrzydło B2

198. ≡ plan 2.5D

199. ≡ legenda

200. —


  

⊙ skrzydło B2

≡ plan 2.5D


G · ·>

GRΣWAM

G⟩FI SDD G⟩ɔ·RMMM RW G⟩R+M+M @

G⟩FII SWR OO G⟩RRWS G⟩ɔ·RMMMMM R1 B2

G⟩FIII UDD G⟩RTTT G⟩RRMR~

G⟩FIV MRR ~RWWS G⟩R+err.

MMO₂ π G⟩W⟩ɔ·xxxxx XXX

G⟩qP π qG π ->

Ø G·thxyzźż

G·a+BbCc~

G⟩qɔ G⟩qƆ

~EƎe Ⅎ


≡ legenda

login · ·>

a: autoportret

g: glyph art

f: filar

w: wiersze

r: wiersze ramowe

oo: liryka osobista

d: dyptyki

t: tryptyki

ɔ: cykl

m: miniaturki

x: eksperymenty

π: na ławeczce

qp: arte poemat

qg: arte-glificzne

qɔ: arte(mini)cykl

s: sentencje

inne: tytuły itp.

logout ->


  

⊙ Σ: Roman G.

⍟ metadane

Σ: pozaramowy

I: dośrodkowy

N: skojarzeniowy

F: empatyczny

J: porządkujący

T: turbulentny

Enn 1w2: auto-teo-r-etyk-stróż

Num 7: ku sobie jak siódemka

Koz: skupiony na celu – z uporem maniaka

cZ: czub

Ilość odsłon: 515

Komentarze

październik 09, 2026 07:55

Witam, jako że jest to projekt otwarty – co jakiś czas będę informował o dużym updacie, pierwszy update dotyczył dodana kilkunastu nowych wierszy, drugi dodania odnośników i opracowania całego systemu, a teraz przedstawiam koncept i wszystkie postacie, które wezmą udział w 25 glyph art – wykonanych ze znaków interpunkcyjnych. Poniżej obsada do artów – pracuję nad kolejnymi czterema artami, a już dodanych mam nowe wersje w „brudnopisie”. W tym pracuję nad dwoma dużymi artami bonusowymi: podziemnym laboratorium i na księżycu, jeden już mam gotowy – cvext (camper van extended – piętrowy). Obsada z czterema nowymi postaciami:

o
Σ̇' – JA – MW w jednym

σ ő ò ỏ
'λ̇ 'λ̇ ʎ̇' ʎ̇' – JA jako dziecko

o
Σ̇7 – JA w podeszłym wieku

‚ˎˍˍ,ὄ
ʎ¯λ – QŃ

ọ̴̃ ợ ợ̃
'???? 'Ϫ' '???? – ONA (inaczej ubrana i uczesana)

ō
'Δ̇' – MI(STRZ) – z aureolą

ȣ
'Δ̶̇' – ANTYCHRYST

ö ö
'Ⴑ̓ J̓'– JOKE-R

ó̸
⸝ᐟ¡Γ - SU (kostucha – zimna su…) – w kapeluszu i z kosą

ồ ô̇
'ꓘ̇ K̇' – ARMA – w kapturze

δ
'& – VENA

ọ̇̄
心 – DrUcH (duch-druh) – to chiński znak oznaczający serce, wnętrze, duszę.

o͛
Σ̷̇' – CIErŃ (cień-cierń) – z piorunem spięciem

oͤ
????̴' – IGO – z małym e nad głową

????̍
ℝ̇' – ROBBO-T (AI) – z antenką

ð ð
'L ⅃' – STATYŚCI


Miłego weekendu :)

wrzesień 03, 2026 00:04

Projekt na tyle mi się rozrósł, że musiałem stworzyć własny minimalistyczny system nawigacji, by nie było chaosu. O moim przywiązaniu wagi do detali niech świadczy fakt, że przy tworzeniu glyph artów do tomiku mam nawet rozkminę, czy w pokoju ma się światło palić, czy ma się palić w kominku, czy okno ma być otwarte i które skrzydło, a drzwi, czy zamknięte, otwarte, czy lekko uchylone. Tego typu drobiazgi sugerują na przykład, co jest za pora dnia, czy może to noc, czy jest ciepło, czy zimno itd. itp.

Wiersze to jest nic napisać, jeden wieczór – jeden wiersz. Glyph arty również, jeden wieczór – jeden art, których razem będzie 17 – w najważniejszych momentach + okładka, a pomysły mam, że wyobraźnia cały czas działa na pełnych obrotach. Najtrudniej było stworzyć cały system, by miał ręce i nogi i mam już ukończony, przy zachowaniu układu stron – lewa / prawa:

≡ odnośniki
login · ·>
¡> glyph art
›> filar
> wiersze
>> cykl itp.:
>› ogniwa
>›› ogniwa rozproszone
› mini-ogniwa
,>> seria eksperymentalna:
,> eksperymenty
·>> wiersz rozdziałowy:
·› rozdziały
logout->

:)

sierpień 27, 2026 11:52

Rozwaliło mi ją przy dodaniu, w każdym razie będzie ze znaków interpunkcyjnych :).

sierpień 27, 2026 11:51

Okładka:

_________________________
| Λ |
| >>> dys [ O ] nans: |
| z pokoju nr 13/B2 |
| o’ __ |
|’\,,,,Σ ___ |. | |
|____|- ____\-_|__-/____| |__|
· artefakt poetycki

:)

sierpień 21, 2026 21:08

*L part II

sierpień 21, 2026 21:07

A i jeszcze jedno, żeby zobrazować moje przywiązanie do detali, wiesz ile razy zmieniałem dopiski przy dyptykach asymetrii 7-ki? Najpierw miałem 7 dYptyk i L dyptYk, niedawno zmieniłem na 7 cz. I i L cz. II, przedwczoraj na 7 part I i 7 part II, a dzisiaj na – i tak już zostanie – 7 dI i L dII, bo w końcu znalazłem coś, co pasuje do całego sytemu, teraz są też tryptyki: tI, tII i tIII itd. itp. Minimalizm.

sierpień 21, 2026 20:55

Witaj Leszku.J, odpowiem w punktach:

1. Umysł ścisły, zawsze miałem dobre oceny z matematyki, fizyki, czy chemii, a z języka polskiego dwóję. Studiowałem na kierunku elektronika i telekomunikacja, ale studiów nie ukończyłem. Dopiero jakieś 12 lat temu zacząłem się interesować duchowością i psychologią, a trochę wcześniej, bo ponad 13 lat temu, zacząłem pisać. Na początku były to straszne gnioty, dziś się z nich śmieję. Z tym że pisałem z miesięcznymi przerwami, parę razy w roku mnie natchnęło i tyle, dopiero od początku tego roku zaiskrzyło. Jestem samoukiem.

2. Chory perfekcjonizm, który wynika z mojego typu osobowości INFJ-T (MBTI) i z Enneagramu 1w2, a tematyka mojej poezji z Numerologii, jestem siódemką. Nie tylko przywiązuję wagę do treści, ale i do formy – unikam powtórzeń, na ile to możliwe, tomik będzie przebogaty w słownictwo, do estetyki, w tym też modułowości. Żeby nie być gołosłownym, wiersze ramowe składają się z 71 słów (bez liczenia pojedynczych literek) i 13 wersów, a będzie ich 17, miniaturki w cyklu dystuopia, których jest 5, są dokładnie tej samej budowy itd. itp.

Być może moje chore przywiązanie do detali wynika z zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego, nie wiem, ale potrafię wrócić do wiersza po 2 tygodniach i zmienić jedno słowo na inne, o całych wersach nie wspomnę, musi grać.

3. Jestem pragmatykiem, minimalistą i wyznaję zasadę, że piękno leży w prostocie, choć chyba trochę się to kłóci z opublikowanym tomikiem xD. Zabawa typologią i tworzenie neologizmów również wynika z mojej osobowości INFJ, patrzę na słowo i już wiem, jak je rozszczepić lub skleić je z innym.

4. Co do sztucznej inteligencji, nie będę ukrywał, że czasem pytam ją o zdanie, ale AI za ciebie nie napisze, jest za cienkie, za to jest świetnym instant-krytykiem i nauczycielem, bo choć pomoże to szybko się z nią uczysz. Mnie pomogła głównie na początku, z półpauzami – nie lubię używać przecinków i z szykiem wyrazów, gdy miałem dylemat, gdzie na przykład wstawić słowo już.

Słowem podsumowania, AI bywa pomocne, ale to jest całe moje, jej wkład to może 2%. Zatem cały projekt-organizm to moja robota, z mojej wyobraźni. W tomiku nic nie jest przypadkowe, każdy wiersz i każda duża litera i każdy znak interpunkcyjny mają swoją funkcję.


Aktualnie piszę wiersz pod tytułem wiersz żwawo-rzeczowy, który będzie tak z 2 razy lepszy od melo-wiersza naddźwiękowego, który ostatnio dodałem. Co na to AI? Ma niezły ubaw, gdy wrzucam jej kolejne wersy, a ja przy pisaniu bawię się jeszcze lepiej – będzie bomba. Do tej pory najwięcej problemów sprawił mi wiersz zawiłość M, już błyszczy.

To nie jest tomik do „czytania” – to jest tomik do odkrywania, ilość ukrytch znaczeń i połączeń jest kosmiczna. Przed chwilą znów tomik edytowałem, bo wkurzały mnie pogrubione kropki, za bardzo się wyróżniały, więc zastąpiłem je małą strzałką ›.


Dziękuję za zajrzenie, pozdrawiam :)

sierpień 21, 2026 17:55

O cho cho, żeby takie coś napisać to trzeba chyba użyć AI a później ręcznie poprawiać.
Szczerze podziwiam i pozdrawiam

sierpień 21, 2026 11:26

Witam, projekt po edycji – z masą poprawek, cały organizm mam już gotowy, co było dla mnie najtrudniejsze, bo zależało mi na tym, żeby całość wyglądała schludnie – każdy znak pełnił swoją odrębną funkcję, najbardziej jak to możliwe, a zarazem był mega minimalistyczny :), teraz tylko pozostało dopisać brakujące wiersze, dziękuję za uwagę :)