Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


 

znowu ktoś popełnił 
samotność strzela kostkami
śmierć jest coraz bliższa 
obijam się o jej miednicę 

wysłuchujemy ptaki
to synogarlica perkozy i żurawie
milczę 

mówi że mogę wyjść dopiero o świcie 
przez psów ujadanie 
przetapia się słońce


...


Życie 

zmieniasz zasady 
aneksy nie wymagają autoryzacji 
wchodzą w życie od wczoraj 
mimo że jutro nie znaczy nic

chcę dryfować 
powoli obracać się po tafli jeziora 
jak karuzela dla najmniejszych dzieci
jak jednorożec i filiżanka


...


różni ludzie zupełnie niezależnie
pytają mnie ostatnio czy chcę tam wrócić
niezmiennie zdziwiony odpowiadam
ale gdzie

z kilku lat i jakiejś miłości
został tylko lej po wybuchu
gdzie mrówki myśli giną nie mogąc się wydostać

różni ludzie zupełnie niezależnie
pytają mnie czy tęsknię
chwilę patrzę i nie rozumiem

mam ostatnie słowa 
za tym się nie tęskni to tylko...
nie nie boli to tylko nic

...




mówisz żebym puścił 
bo w końcu szarpnie pociągnie 

mówisz a później patrzysz 
tak twardo patrzysz

to już
prawda?

mówisz wynoś się nie chcę na to patrzeć 
a później biegniesz za mną 
za rękaw szarpiesz

mówisz że nienawidzisz moich kochanek
i że nie mam żadnej 

mówisz żebym puścił 
a ja przecież nie trzymam








...




Cofnięcie w czasie 

knoppersy najlepiej mi smakują 
o trzeciej nad ranem
 na peronie otwartym na wiatr i deszcz 
w takiej scenerii jak się człowiek rozstaje
pociąg odjechał a miał kończyć bieg

o wpół do dziesiątej rano 
najlepiej smakowałaś ty




...



prognozowana miłość 
zabezpiecz rzeczy 
które może porwać 




...

Sopot popada
w depresję bez ciebie 
środek lata a tu pada
i jesienny chłód

chciałoby się schować pod kocyk
przeczekać do dnia lub nocy
kiedy będzie przyjemniej choć trochę 
a przegania po dachu wiatr

Sopot popada w depresję
więc może już wróć
pod kocykiem mam miejsce 
chodź zapaść 
w letni zimowy sen




...

Cul de sac

mówi że nie mam kontaktu
ze sobą
że się imploduję 

mówi że to nie spokój 
to słoik pełen mrówek 
które mordują się wzajem 
reagując na każdy wstrząs 

mówi żeby to otworzyć 
a ja nie chcę się zabić 

mówimy do widzenia 
chociaż to na zawsze



...



Magda Umer śpiewa piosenkę 
o spawalnictwie "niebieskie płomienie
o zimnym kolorze spalają najprędzej 
niech spalą na proch" i przez chwilę 
zastanawiam się czy ją skremowano
czy ktoś mnie kocha jak umie 
ra to przestaje bo miłość to
czyny mówią więc 
wysłany wcześniej list mógłby 
wydłużyć agonię miłości a ja nie
odbieram listów bo nie mam 
klucza do skrzynki bo nie
chcę 


...

















Ilość odsłon: 131

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.