Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

wyznawców poznaje się po głosie
zdzierają krtań podeszwy i
język wychodzi z butów

sformatowany do podkręcania złotych myśli
przelewania z próżnego w próżne
a traktat kołem się toczy

przetarty na papkę
wsmarowany w tryby —
maszyna ruszyła

pod stołem rozdają łupy
handlując zmielonymi cytatami
na wagę złota

— bądź wierny! Idź!

pan cogito nie ma dokąd pójść
zegarek wibruje czasem —
tik-tok — tik-tok
i pika sztuczny śmiech

za późno panie herbert
czyściciele traktatów licytują słowa za bezcen
spalą ojczyznę do filtra

cogito niewiele już może
wygasza rozpalony ekran
redukując światło
do zimnych diod



Ilość odsłon: 205

Komentarze

lipiec 11, 2026 15:03

Witaj animuslumen!

Bardzo dziękuję za tak wnikliwe i uważne czytanie. Cieszę, że to narastające podirytowanie i finałowe wygaszenie tak mocno w Tobie zarezonowały.Twoja uwaga dotycząca wielkiego "I" w słowie "Idź!" oraz małych liter w całym utworze jest bardzo celna. Masz absolutną rację – to był świadomy zabieg, to wezwanie miało krzyczeć ze środka tej małej, sformatowanej rzeczywistości. Z tytułem dałeś mi do myślenia – mała litera w tytule rzeczywiście podbiłaby ten efekt jeszcze bardziej. Fajnie, że wiersz przyniósł przyjemność z lektury.
Piękne dzięki za ten cenny głos. Pozdrawiam.

lipiec 10, 2026 21:47

Witaj, podoba się, moje klimaty, czuć emocje, lekkie podirytowanie, czy nie wiem, jak to nazwać? Ktore przez cały wiersz narasta, a w puncie sięga zenitu. Zdanie mam podobne. Zwłaszcza strofa przed bądź wierny! Idź! i ostatnia, mega. Poza tym jedno duże I w Idź i brak innych dużych liter to świetny zabieg i mniemam, że celowy. Szkoda, że tytuł jest dużą literą, gdyby nie był, to duże I w Idź miałoby jeszcze większy wydźwięk. Przeczytałem z przyjemnością, pozdrawiam :)

lipiec 10, 2026 21:23

Mithril, masz całkowitą rację, powiem więcej – trafiłeś w samo sedno. Ten "język, który wychodzi z butów" to właśnie efekt tego powszechnego zgiełku i przekonania, że krzyk oraz rzucanie wielkimi nazwiskami zastąpią myślenie. Niestety, coraz częściej widać i słychać, że najbardziej drą się ci, co nie mają pojęcia o niczym, nie mówiąc już o jakiejkolwiek głębi przesłania. Bardzo trafny cytat. Dziękuję za moment zatrzymania i refleksji!


Rafał, rozumiem i szanuję Twój punkt widzenia, ale wydaje mi się, że spojrzałeś na wiersz czysto technicznie. Podwójny zwrot do Cogito został przeze mnie użyty świadomie i z premedytacją. Pierwszy "Pan Cogito" pojawia się z szacunkiem do tradycji, natomiast finałowy "cogito" zostaje sprowadzony na ziemię, odarty z tytułu – staje się bezradny, samotny i malutki. To dla mnie ważny moment stopniowania tej kapitulacji. Gdybym usunęła drugie "cogito", wers zaczynałby się od zaimka, a to już mi się nie widzi. Poza tym sam wydźwięk puenty byłby znacznie płytszy, ale to tak po mojemu, czytelnik wszak może mieć inne spojrzenie. Miło, że zajrzałeś i podzieliłeś się odczuciami. Ważne, że masz czujne ucho! Pozdrówka.

Xlax, masz rację, od polityki i kondycji naszych "elit" trudno dziś uciec, a wiersz miał być właśnie bezwzględną konfrontacją z tą rzeczywistością. Cieszę się, że to wybrzmiało. Co do sugestii: tradycyjne powiedzenie znam, ale z "próżnego w próżne" też użyłam celowo. Chciałam zagrać tutaj słowem, wydobyć wieloznaczność. Zależało mi na tej podwójnej "próżności" jako pustce, ale też jako narcyzmie i zadufaniu tych, którzy handlują cytatami. Miło, że zajrzałeś i podzieliłeś się refleksją. Pozdrawiam ciepło!

lipiec 10, 2026 19:38

Jest to dla mnie satyra na współczesne "elyty" i pożytecznych idiotów. Ciężko ominąć politykę w obecnym czasie, i jest to sprawa rozwojowa. Sam się daję porwać tematom... Poprawiłbym na "przelewania z pustego w próżne". Pozdrówka

lipiec 10, 2026 12:00

mam wrażenie że jednorazowa wzmianka o cogito wystarczy :)

lipiec 10, 2026 07:12

...idąc za wciąż żywymi słowami:

"Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą"

- bo mogą i bredzą zaś wypchany dyplomami plebs tkwi w przekonaniu, że wie wszystko i w każdej przestrzeni na efekcie Dunninga–Krugera.


...dzięki za inspirujący moment.