Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

 jego głos szukał ujścia przez uchylone drzwi

 jednak ten wracał do wnętrza otoczonego kadzidłami

 krótki wzrok kazał zajmować pierwsze rzędy

 przygotowywał teatrum do nieskończonego aktu

 druzgocącego powszechnie przyjętą opinię

 że człowiek został powołany do życia

 nie do rozmyślania

 

 autochtoni rozkładali ręce jak araukaria

 z tą różnicą że roślina w zasadzie wie dlaczego

 

 jego cudotwórczość nie miała ograniczeń

 zamieniał dowolnie ultradźwięki w westchnienia

 przechadzał się wodą wskrzeszał zapomniane artefakty

 szeptem czynił włosy wniebowziętymi

 

 ofiarował swoje foie gras zaprzyjaźnionym sępom

 rozciągnięty i przygwożdżony na językach filozofów

 oddał ostatnie tchnienie do okna życia

 by w końcu głos znalazł ujście przez uchylone drzwi

 by w końcu chmury wypłakały wszelkie pliki



Ilość odsłon: 447

Komentarze

lipiec 12, 2026 18:01

Jestem chrześcijaninem ale nie fundamentalistą więc przyjmuję ten tekst jako dopuszczalną formę satyry w poezji.
Poza tym wiersz jest napisany bardzo sprawnie i może się podobać
Pozdrawiam

lipiec 12, 2026 14:26

Dziękuję Stello za pochylenie się nad tekstem. Słuszna twoja interpretacja, i właściwe odniesienia, aczkolwiek pozostawiłem pole do niejednoznaczności. Może chcuałem napisać satyrę?

lipiec 12, 2026 13:39

Wyczytałam osiem odnosień do religijności katolickiej i figury Chrystusa-zbawiciela.
Gdyby puenta miała być "że człowiek został powołany do życia nie do rozmyślenia", to mam przeciwne zdanie - człowiek jako jedyna istota ma rozum (Descartes - cogito ergo sum, Kant - sapere aude) i jest zdolny do rozmyślenia.

Wiersz stwarza klimaty jakiejś desperacji, niemal niewoli duchowej, i szukania zbawienia - ale bez idei jak. Uchylone drzwi, chmury, pliki ? Człowiek zaplątany w problemach AI ?


lipiec 12, 2026 12:56

Basiu, nie zamierzam polemizować z twoją religijnością.

lipiec 12, 2026 11:02

Mylisz tu wiele pojęć, wychodzi ciężkostrawnie, może gdybyś zaczął gdzieś u źródeł szukać znaczenia tego o czym piszesz i poszukał prawdy a nie bezlitośnie szkicował kolejna karykaturę czegoś co być może próbujesz zrozumieć, ale wyraźnie od drugiego końca. Puszczam tu oko do Twojej ambicji ;) i życzę powodzenia.

lipiec 12, 2026 10:45

O matko ... Nie. Wiersz brzmi niezdrowo jak po paru głębszych w podejrzanych okolicznościach, np gdzieś z cmentarza po zmroku w równie podejrzanym towarzystwie. Nie ma w nim nic poza zarzutami i drwiną. Nie, nie, nie.. i bez obrazy

lipiec 10, 2026 19:33

Dziękuję za pozytywne przyjęcie wiersza. tetu, tę "gęstość treści" zarzucił mi kiedyś Janusz Szuber, poeta-krajan - czasem tak piszę, gdy przekaz tego wymaga. Po komentarzach dokonałem wielu poprawek i czuję, że na nich się nie skończy. Pozdrawiam wszystkich

lipiec 10, 2026 07:05

...za tetu.

lipiec 09, 2026 20:56

Dobry wiersz, świetny warsztatowo, ale dla mnie ciut za gęsty. Momentami czuję spore przeładowanie pojęciami, a fragment o człowieku powołanym do życia brzmi na tle reszty zbyt dosłownie. Najbardziej zgrzyta mi jednak ostatnia strofa – gdybyś trochę odciążył tamtejsze metafory, ten fajny, emocjonalny klimat byłby o wiele bardziej wyczuwalny. Urzekła mnie jednak lekka ironia, świetna klamra z motywem głosu i niezwykle obrazowy ostatni wers z chmurami połączonymi plikami. Świetna puenta! Pozdrówka.

lipiec 09, 2026 20:30

Witaj, moje klimaty, mój Mi, kilka naprawdę dobrych wersów, zwłaszcza ten: „by w końcu głos znalazł ujście przez uchylone drzwi”. Uchylone drzwi robią robotę! Pozdrawiam :)