Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

nazywaj mnie zimną Su (póki żeś żywy)

rzadko komu odetnę zasilanie podczas snu
to romantyczne-niemakabryczne

wolę by konał calutki w posoce
nie całkiem sam u siebie na przed-stypie
lub gdy półżywy z zegarkiem w ręku
wyczekuje mnie już w oknie

niekiedy też wejdę w skórę skrytobójcy
a nieszczęśnika rozsławię – przepadł
nie mniej cieszy mnie widok desperata
byle wysoko – najlepiej na wiadukcie
by wpadł pod koła po starciu z grawitacją
i nie wyszedł z tego wyjściowo
Ilość odsłon: 181

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.