grzegorzgrześ
Bez tytułu (5.05.26)
nie wybiera
to samo mówisz
o miłości
i że dlatego tak samo
chciałbym się zakochać
jak zabić
byle nie w tobie
mówisz mi że uwielbiasz
moją wrażliwość i dłonie
wkładasz mi swoje w rękawy
i pytasz jak to możliwe
że mimo życia jeszcze
się nie zabiłem
- bo się kocham
więc zabierasz dłonie
byle nie z tobą
Ilość odsłon: 180





Komentarze
grzegorzgrześ
maj 09, 2026 12:17
Dzięki za ślad i dobra Ci
tetu
maj 07, 2026 21:19
Lubię takie gęste i mroczne teksty. Ten dodatkowo jest bardzo szczery i to w taki brutalny sposób.To puentowanie "byle nie w tobie" i "byle nie z tobą" tnie jak brzytwa. Niesamowite jest to przejście od intymności dłoni w rękawach do tej twardej deklaracji, że ratunkiem dla podmiotu lirycznego jest miłość do samego siebie. To nie jest wiersz tylko o relacji, to wiersz o przetrwaniu. Dotyka.