Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

gdzieś na horyzoncie zdarzeń

w niebieskich akwenach wodnych

tam gdzie przy stole zasiada tylko on

i w jednym ręku nad głową trzyma okrąg ziemski

a drugą dłonią jakby chciał nas przestrzec

wskazując na nadchodzącą mgławicę


oczy niektórych śmiałków bo niedowiarków

skierowane są na błysk jaki tworzy kula ziemska


a ja boże ty mój

oddycham dla ciebie poprzez jarzma niedoli

poprzez cierpienia wyplute zaklętymi językami

mówię do ciebie próbując okrążyć tajemnicę spowiedzi

proszę cię wypuść mnie z tego jarzma domu niewoli

bo pragnę pójść dalej

i jeszcze dalej aby stracić z oczu głód ludzkiego rodu

i abym nie pragnął grabić i zabijać bez winy

abym mógł podejść do ciebie z godnością

z godnością człowieka jakiego stworzyłeś

na wzór choć jednak czuję się jak replika

i tam gdzie głos milknie a diabeł zaciera ręce

kończy się moja wiara w mgłę rozpuszczoną na wietrze


Ilość odsłon: 183

Komentarze

maj 05, 2026 19:36

To dobry wiersz o nastawieniu pacyfistycznym.
Pozdrawiam

kwiecień 30, 2026 05:57

Szczere i dobre. Podoba mi się ten styl.