W.K.
Drżenia
pod skórą pulsuje cisza
zaraz pęknie
rozsypie się we mnie
i zostawi ślad bez powrotu
serce wybija rytm
którego nikt nie słyszy
a jednak dudni
aż tracę grunt
odchodzę od siebie
na krok
patrzę
jakbym była cieniem
co mi powiesz
kiedy zniknę w pół zdania
gdy okaże się nagle
że byłam tylko pytaniem
i stoję tak
zawieszona między
jestem
a może tylko mi się śni
zaraz pęknie
rozsypie się we mnie
i zostawi ślad bez powrotu
serce wybija rytm
którego nikt nie słyszy
a jednak dudni
aż tracę grunt
odchodzę od siebie
na krok
patrzę
jakbym była cieniem
co mi powiesz
kiedy zniknę w pół zdania
gdy okaże się nagle
że byłam tylko pytaniem
i stoję tak
zawieszona między
jestem
a może tylko mi się śni
Ilość odsłon: 177





Komentarze
Paleface
kwiecień 20, 2026 20:07
Lubię takie refleksje, niewysilone, nieprzepieszczone, saute ze szczyptą, znienawidzonego przez większość, patosu. I może nie jest to nic odkrywczego, ale emocje zazwyczaj są wtórne, powtarzalne, co nie umniejsza im szczerości. Najbardziej się do mnie przykleiła ostatnia strofa. Ładna.
Basia
kwiecień 15, 2026 11:26
Jej.. przemawia do mnie ten wiersz i jest dobry. Ten stan załamania minie, także trzymam kciuki za peelkę
Janvierdunord
kwiecień 13, 2026 22:44
pod skórą pulsuje
zaraz eksploduje
rozsypie się we mnie
i zostawi ślad bez powrotu