Majowa
morzem dobrym, mój lądzie - biurko krytyka
to było tchórzostwo i pójście na łatwiznę
zaszeregować miłość
jako sny które się nigdy nie ziszczą
śnić je z wypiętym tyłkiem
i złościć się na rzeczywistość
śpiąca królewna z ciemnego lasu
prawdziwa bajka
to osuszanie w słońcu
za każdym razem gdy wracałam przemoczona
w wybaczaniu byłeś jak świt
mgły, mrok rozpraszałeś wytrwale
aż w końcu ze wzburzonych fal
pozostała jedynie sól
linia brzegowa na skałach
i ja
szemrająca przy księżycu
niosąca wiatr żeglarzom za dnia
Ilość odsłon: 803





Komentarze
Majowa
marzec 30, 2026 16:57
Bardzo dziękuję Basiu
Zobaczymy co na to Krytyk
Pozdrawiam :)
Basia
marzec 30, 2026 16:33
Tak. Bardzo to dobre. Mmmmm... Prawdziwa uczta :)