Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Dzień nad wodą. Wolny cały...

Głos żywotnych podsłuchałem.

Jedno kumka, drugie ćwirli…

spokojności nie ma chwili.

 

Żaba kumka: „Zejdź mi w cień!

Dwudziestego to mój dzień”.

Na to wróbel, strosząc brew:

„Jest przeciwnie. Nie znasz się.

 

Spójrz w kalendarz. Dzień przed wiosną 

wróble głoszą wieść radosną,

że od jutra już wiosennie

będziesz mogła kumkać we dnie.

 

Tak więc dzisiaj Święto Wróbla.

Żadnej żaby! Się nie uda

waszej kumkającej zgrai

zgłuszyć świergot nasz poranny”.

 

„Co ty pleciesz?! – Żaba na to. –

Zły kalendarz masz, łachmyto!

my kumkaniem obwieszczamy,

że już minął czas Marzanny.

 

Jutro ją przyniosą tu,

aby wrzucić w wody nurt

i popłynie. Skończy się

zimy okres. Czas na lęg”.

 

…Tak harmider swój podnieśli,

żem nie słyszał własnych myśli.

Nic spokoju. Ciszy chcę,

by dosłyszeć soków bieg,

 

które w drzewach w górę niosą

to, co trzeba. Liście wzrosną.

Świat odżyje, ruszy się,

Wiosna wreszcie, czas na siew.

 

„Pax! Niech zabrzmi zgodny dźwięk,

skończcie wreszcie kłótnie swe.

Żaba rację ma, ty też.

Moje słowo! Wróblu, wierz.

 

Oficjalnie mówię wam –

że kalendarz (prawdę znam)

tego dnia obojgu przyznał

święto. Jemu nie pierwszyzna,

 

że w dniu jednym kilka świąt

musi zmieścić. W marcu stąd

dwudziestego święto macie.

Żaba? Wróbel? Rozkminiacie?

 

Wasze szczęście, że dziś jest

jednocześnie Szczęścia Dzień,

gdyż inaczej moje czary

zrobiłyby z was ofiary.

 

Wróbel „kum, kum” miast ćwierkania,

żaba „ćwir, ćwir” miast kumkania…

więc z harmidrem skończcie wreszcie,

za płodzenie w święto bierzcie.

 

Co, zabrakło wam do pary?!

Straciliście czas na swary

i potomstwa, coście chcieli,

już nie będzie. Diabli wzięli”.

 

Ilość odsłon: 385

Komentarze

marzec 25, 2026 09:53

PS. Spojrzałem jeszcze raz i jeszcze jedno "się" wyrzuciłem. Zostaną pozostałe cztery (to niedużo na dość długi wierszyk).
Zmieniłem również ponownie całą strofę z "Pax!" - po zmianach był zburzony rytm, wyglądało źle.

Wprowadzone zmiany:
*że się skończył czas Marzanny. - że już minął czas Marzanny.
*„Pax! Przestańcie kłócić się. - „Pax! Niech zabrzmi zgodny dźwięk,
*Lepiej dajcie zgodny dźwięk. - skończcie wreszcie kłótnie swe.

marzec 23, 2026 13:21

Dobra. Zmieniam tę strofę:

„Pax! Przestańcie kłócić się.
Lepiej dajcie zgodny dźwięk.
Żaba rację ma. Ty też,
Moje słowo! Wróblu, wierz".

- na nową strofę (i wyrzucam przy okazji "się"):

„Pax! Niech zabrzmi dziś zgodny dźwięk,
więc skończcie wreszcie kłótnie swe.
Żaba przy racji, lecz ty też.
Masz moje słowo! Wróblu, wierz".

marzec 23, 2026 12:45

Tak, tu jest dość blisko, ale jednak nie łamie przyjętej konwencji (powtórzenie "się" oddziela jeszcze jeden wers).
Tu jednak mógłbym zmienić. Pomyślę.

marzec 22, 2026 19:57

Świat odżyje, ruszy się,

Wiosna wreszcie, czas na siew.



„Pax! Przestańcie kłócić się


- świadomy zamysł aż bije po oczach, a nie, że zabrakło Ci pomysłu na frazy ;)

marzec 22, 2026 19:21

W prozie przyjęło się, że jest zbyt bliskie powtórzenie, kiedy to samo słowo jest dwukrotnie w jednym zdaniu lub w sąsiadujących.

W poezji - jeśli powtórzenie występuje w tym samym wersie lub w wersach sąsiadujących (mogą występować, jeśli to świadomy zamysł stylistyczny - wtedy są poprawne).

Sam staram się ostrzej podchodzić - dlatego w wierszach "się" nie powtarzam w tej samej strofie.

marzec 22, 2026 16:03

Jak najbardziej, to była tylko propozycja. Tylko czemu w takim razie nie przeszkadza Ci tylokrotność użycia się? W dodatku 4 razy na końcu wersu i to w tak bliskim sąsiedztwie, skoro jesteś wyczulony na bliskie powtórzenia? ;)

marzec 22, 2026 15:58

Jak już, to napisałbym sugerowaną strofę tak (aby pozbyć się bliskiego powtórzenia "ją"):
Jutro tutaj ją przyniosą,
by spłynęła z bystrą wodą,
będziem mieli zimę z głowy
i się zacznie czas lęgowy.

marzec 22, 2026 15:10

Rozumiem, gdybyś jednak chciał świadomie wprowadzić drobne zmiany, żeby to nie wyglądało na niedostatki warsztatu, to mam propozycję zwrotki:


Jutro tutaj ją przyniosą

by ją spuścić bystrą wodą,

zima się nareszcie skończy,

za to zacznie czas lęgowy.

marzec 22, 2026 13:03

We fraszkach i limerykach oraz króciutkich wierszykach - trzymam się dokładnych rymów. Natomiast w dłuższych - często świadomie wstawiam rymy mniej dokładne.

Rymy żeńskie pomieszane z męskimi oraz w wersach 8 lub 7 sylab - zastosowałem świadomie. 7 sylab w rymie męskim brzmi jak staccato - jest żywe, silniejsze i związane z treścią.

Gdzie widzisz "siękozę"? Pięć razy "się" na 56 wersów to jest dużo? Dla mnie - nie; to jest średnio jedno "się" na trzy strofy. Do tego na końcu wersów rymują się z czym innym...

Nikt nie pisze idealnie, dobrze jest wskazywać więc niedoróbki... ale chyba tym razem trochę pojechałeś, Misterze.

Pozdrówka i dzięki za komentarze :)

marzec 22, 2026 09:15

Kolejny problem, który Ci umyka - nie dość, że dużo SIĘjujesz, to jeszcze cztery razy użyłeś SIĘ na końcu wersu jako rymu, w dodatku w dość bliskim sąsiedztwie.



Żaba kumka: „Zejdź mi w cień!

Dwudziestego to mój dzień”.

Na to wróbel, strosząc brew:

„Jest przeciwnie. Nie znasz SIĘ.



Spójrz w kalendarz. Dzień przed wiosną

wróble głoszą wieść radosną,

że od jutra już wiosennie

będziesz mogła kumkać we dnie.



Tak więc dzisiaj Święto Wróbla.

Żadnej żaby! SIĘ nie uda

waszej kumkającej zgrai

zgłuszyć świergot nasz poranny”.



„Co ty pleciesz?! – Żaba na to. –

Zły kalendarz masz, łachmyto!

my kumkaniem obwieszczamy,

że SIĘ skończył czas Marzanny.



Jutro ją przyniosą tu,

aby wrzucić w wody nurt

i popłynie. Skończy SIĘ

zimy okres. Czas na lęg”.



…Tak harmider swój podnieśli,

żem nie słyszał własnych myśli.

Nic spokoju. Ciszy chcę,

by dosłyszeć soków bieg,



które w drzewach w górę niosą

to, co trzeba. Liście wzrosną.

Świat odżyje, ruszy SIĘ,

Wiosna wreszcie, czas na siew.



„Pax! Przestańcie kłócić SIĘ.

Lepiej dajcie zgodny dźwięk.

Żaba rację ma. Ty też,

Moje słowo! Wróblu, wierz.