tetu
Przezroczystość
Piotrze
noc zatyka uszy
coraz rzadziej słyszę jak przychodzisz
księżyc rzuca we mnie kamieniami
wpadają w pustą przestrzeń
jakbym była przezroczysta
jak mam rozumieć tę zdradę — ciemność
która chroni i wypycha jak szmacianą lalkę
muszę sprowadzić niebo na ziemię
niech zwróci co nasze
biegnij Piotrze
kiedy będę po kolana w gwiazdach
wyjmij gwoździe z tej ziemi
Ilość odsłon: 453





Komentarze
Mister D.
marzec 17, 2026 21:18
Stęskniłem się za Piotrem, a tu Piotr wrócił i to w dobrym stylu.
Flmng
marzec 17, 2026 21:15
Bardzo ładny wiersz :)
Bardzo podoba mi się sprowadzanie nieba na ziemie i po kolana w gwiazdach.