Afrodyta
Juda z Kariotu
Gdy nie-Galilejczyk poznaje
pierwszą myśl Boga,
bycie wyklętym nabiera widoków,
bez szarości intensywnieje,
wykluczając skruchę i śmierć,
które grzęzną w czerwonej paszczy
bestii z dziewiątego piekła.
Tej nocy poza murami miasta
cisza zdawała się bardziej wyraźna,
liście w gaju oliwnym pachniały
subtelniej niż zwykle.
Najtrudniejsze są pożegnania,
patrzę w oczy przyjaciela i wiem,
że mój pocałunek go nie zatrzyma.
Ilość odsłon: 208





Komentarze
Afrodyta
marzec 27, 2026 17:40
Leszku, dziękuję za pozostawione słowa. Pozdrawiam ciepło.
Leszek.J
marzec 27, 2026 15:23
Lubię tematy biblijne, dobry wiersz
Pozdrawiam
Afrodyta
marzec 26, 2026 14:11
Bardzo dziękuję za pozostawione komentarze. Pozdrawiam czytających.
Flmng
marzec 17, 2026 21:31
Ciekawy wiersz, podoba mi się.
tetu
marzec 16, 2026 18:21
Oprócz kilku nawiązań i metafizyczności, czuję w tym tekście zwykły ludzki dramat. Bardzo intymna, głęboka puenta. Pozdrawiam.
x l a x
marzec 15, 2026 22:10
Dość ciekawe nawiązanie do Nowego Testamentu.