Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

to tylko ciche pęknięcie na krawędzi nocy
gdzie reszta jest milczeniem — jedyną prawdą
głośniejszą niż krzyk

różewicz rozebrał świat do naga
zostawiając nas w pustym pokoju
bez ścian i okien

komu przyjdzie zgasić ostatnią latarnię
przymierzyć buty które
nigdzie już nie zaprowadzą

nie ma drogi

zostaje tylko chłód
między być a nie być
krótka pauza

przed



Ilość odsłon: 286

Komentarze

marzec 29, 2026 15:17

Leszek.J, Anya, bardzo dziękuję za ślad pod wierszem i za Wasze odczucia. Pozdrawiam.

marzec 27, 2026 23:15

To jest bardzo dobry wiersz! (nie widziałam go wcześniej), Styl bardzo mi bliski. Lirycznie i literacko! Pozdrawiam :)

marzec 27, 2026 16:00

Ciekawy wiersz, z arcyciekawym komentarzem odautorskim.
Pozdrawiam

marzec 13, 2026 19:16

Pawle, dziękuję za wgląd i słowo.

Mithril, niekoniecznie "stetryczałe wpychanie się", po prostu jesteś czujny i dobrze.
Masz rację – w rzeczywistości to nielogiczne. W wierszu jest to jednak logika traumy, do której Różewicz często się odwoływał. Nawiązując do jego stylu, chciałam to wyeksponować, używając właśnie takiego paradoksu, który zobrazuje rozsypaną rzeczywistość. Brak ścian oznacza, że nie ma żadnych granic i nic nas nie chroni; brak okien to brak widoczności i nadziei. Tą metaforą chciałam wzmocnić obraz stanu, w jakim znajduje się człowiek, gdy otaczająca go rzeczywistość traci konstrukcję i formę. Chodziło mi o sytuację, w której zewnętrzna budowla znika, a mimo to jednostka wciąż czuje się w tej pustej przestrzeni uwięziona. Dziękuję za czytanie i refleksję.

marzec 13, 2026 10:44

"różewicz rozebrał świat do naga"


...szkoda, że tylko nieliczni są w stanie, to dostrzec.


- sięczytałosię, acz: "bez ścian i okien" lekko zachwiało moją "logiką", bo nie ma okien bez ścian. Ale to tylko moje stetryczałe wpychanie się.

marzec 12, 2026 08:37

Poeci poetom zgotowali ten los.